GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna

20 lutego 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Ryby
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Rybniczanie oraz mieszkańcy całego regionu znów pokazali ogromne serce. W zale4edwie kilkanaście dni udało się zebrać 33 tysiące zł potrzebne na zakup windy dla niepełnosprawnego Filipa z Kłokocina.
20.02.2019
0
Prezes klubu żużlowego nazwał rosyjskiego zawodnika m.in. ruską świnią. Teraz prokuratura sprawdza, czy użył mowy nienawiści! A Mrozek się kaja...
18.02.2019
1
Kopalnia Rydułtowy wstrzymała sprzedaż gotówkową węgla. To zirytowało klientów indywidualnych, którzy chcą kupić opał. Odjeżdżają spod bramy z kwitkiem.
13.02.2019
1
Co miasto może zrobić ze smogiem? Prezydent Rybnika twierdzi, że samorząd wyczerpał możliwości. Ale mieszkańcy mają inne zdanie na ten temat.
12.02.2019
9
Sprawiedliwości stanie się zadość. 10 tysięcy złotych ekwiwalentu z tytułu utraty deputatu górniczego otrzymają osoby najbardziej pokrzywdzone przez los, a wcześniej pominięte. Uwzględniono również pracowników, którzy nie skorzystali jeszcze z rekompensaty. Od 22 stycznia będzie można składać wnioski.
21.01.2019
2
Policjanci z Kuźni Raciborskiej wspólnie z funkcjonariuszem SOK oraz jego psem służbowym zatrzymali na gorącym uczynku sprawcę usiłowania kradzieży koksu z wagonów. Straty oszacowano na kwotę tysiąca złotych
20.02.2019
0
Największy przegrany
Rozmowa z Jerzym Grzegoszczykiem, byłym już wójtem gminy Mszana
08.12.2010   Region   Wybory   Wydanie: 2010/49 (2785)
Archiwum

Przez 29 lat był pan najpierw naczelnikiem gminy, a potem wójtem. Teraz jednak przegrał pan w drugiej turze z Mirosławem Szymankiem. Jak się pan czuje?
Powiem dosadnie: jak świnia po pierwszym szlagu. Ale cóż mogę zrobić? Taka jest wola ludzi i tyle, nie będę dyskutował z ich decyzją. Dziękuję tym wszystkim, którzy mnie poparli.

Brał pan pod uwagę możliwość swojej porażki?
Sądząc po kampanii, którą odebrałem jako bardzo podstępną i złą, miałem podstawy, żeby przypuszczać, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Zdradzili mnie przyjaciele. Nie wymieniam żadnych nazwisk, bo niczemu by to nie służyło. Anonimowi internauci nazwali mnie złodziejem, malwersantem i słowa te poszły w świat. Nie zostawili na mnie suchej nitki, wysuwając bezpodstawne oskarżenia. A jak powiedział minister propagandy III Rzeszy, kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

Co pan teraz zamierza robić? Ma pan jakieś plany, jakąś inną pracę?
Zostałem na lodzie, ale nie jestem rozgoryczony i nie mam zamiaru się powiesić (śmiech). Cóż, jak się tyle lat pracuje w gminie, to trochę żal odchodzić. Nie myślę jednak rozczulać się nad sobą. Niczego wcześniej sobie nie przygotowałem, żadnej ciepłej posadki, jak już niektórzy plotkują. Miałem plany związane z gminą, chciałem jeszcze ten jeden raz wystartować na wójta, bo zostało mi sześć lat do emerytury. Obecnie mam 59 lat i zostałem z niczym. Już wcześniej straciłem uprawnienia nauczycielskie. Teraz zajmę się chyba kopaniem rowów (śmiech). To oczywiście żart. Myślę, że jak ochłonę, to jakieś rozwiązanie się znajdzie. Może już za kilka dni.

Powie pan, jak to się stało, że w stanie wojennym w 1981 roku został pan naczelnikiem gminy? Ludzie snują różne domysły na ten temat, bo wydaje im się to trochę dziwne.
Pracowałem wtedy w szkole w Mszanie. Najpierw jako nauczyciel wychowania fizycznego, potem gminny dyrektor szkół. Podlegały mi wszystkie szkoły w gminie. Po dwóch latach pełnienia tej funkcji, kiedy ogłoszono stan wojenny, dostałem rozkaz i zostałem przeniesiony do urzędu gminy. To trudna historia, o której kiedyś może opowiem.



Czas na zmiany
Wynik wyborów dowodzi, że mieszkańcy chcą zmian – powiedział nam z kolei Mirosław Szymanek, który startował z ugrupowania Pojednanie i Rozwój Sołectw. Nowy wójt zamierza najpierw zająć się budowaniem zaufania wśród mieszkańców. – Walczyliśmy przecież o zakopanie toporu wojennego między sołectwami – mówi. Nie zamierza zaczynać od radykalnych porządków w urzędzie gminy. Chce najpierw przyjrzeć się pracownikom i ich pracy. Uważa, że przykład idzie z góry, a styl pracy podwładnych w dużym stopniu zależy od szefa. – Jakim chcę być wójtem? Przede wszystkim człowiekiem. Nie zamierzam wykorzystywać swojej władzy. Chciałbym, żeby ludzie przestali się bać zależności, układów. Pamiętam, że jeszcze w pierwszej kampanii ci, co mnie popierali, siedzieli w drugim rzędzie. Bali się wyrażać swoje zdanie, bali się mówić otwarcie, bo byli zależni od gminy z powodu dofinansowania, czy dlatego, że chcieli przekształcać działki. Poprzedni wójt z kilkoma osobami uzurpowali sobie władzę absolutną, tworzenie zależności powodowało, że ludzie bali się zabierać głos. Teraz to się musi zmienić – dodaje Mirosław Szymanek. (izis)

Iza Salamon
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Jak Twoja rodzina spędzi ferie zimowe?




19876,47182,47177,47159,47154,47051,47185,47188,47187,47184,47183,47181,47180,47178,47176,47175,47174,47173,47172,47171,47170,47169,47168,47167,47166,47165,47163,47162,47161,47160,47158,47134,47133,47132,47110,47109,47157,47121,47091,47064,47019,47122,47092,47065,47020,46983,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034