KIA 26.07-2.08
ładowanie...

23 sierpnia 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Lew
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Dodaj ogłoszenie
Odbiorcy indywidualni obawiają się kolejnych podwyżek. Władze PGG uspokajają, że na razie nie planują podnosić cen węgla. Nie wiadomo jednak, co będzie.
23.08.2017
1
Do gorszącego zajścia doszło w autobusie linii 131 z Rybnika do Jastrzębia. Jak na razie jednak nikt nie powiadomił o tym policji.
22.08.2017
0
W poniedziałek rano ciało w kotłowni znaleźli najbliżsi. Prokuratura wykluczyła działanie osób trzecich i odstąpiła od sekcji, wydając zwłoki rodzinie.
21.08.2017
0
W ręce kryminalnych wpadł 22-letni mieszkaniec Pszowa, który w prowadził agencję towarzyską w Rydułtowach. Czerpał korzyści z nierządu młodych kobiet!
18.08.2017
0
Nocą w domu przy ulicy Dolnej wybuchł pożar. W zgliszczach strażacy znaleźli zwłoki. To prawdopodobnie 44-letni właściciel.
18.08.2017
0
Młoda rydułtowianka wyszła z domu 18 sierpnia o do tej pory nie dała o sobie znać bliskim. Policja prosi o kontakt wszystkich, którzy coś wiedzą o miejscu pobytu 17-latki.
23.08.2017
0
Zgubiłeś? Poszukaj!
06.07.2012   Rybnik, Region   Zgubione - znalezione   Wydanie: 2012/27 (2867)

Na cudzej krzywdzie nikt się nie wzbogacił – mówią w dyspozytorni Transgóru, która przypomina biuro rzeczy znalezionych.

Chyba nie ma na świecie człowieka, który nigdy niczego by nie zgubił. Ludzie gubią różne rzeczy i w przeróżnych miejscach. – Dopiero z pół godziny po powrocie do domu zorientowałam się, że nie mam komórki. Dzwoniłam na ten numer kilka razy, ale nikt nie odbierał, więc pomyślałam, że pewnie wypadł mi w autobusie i tam leży. Gdyby ktoś go znalazł i nie chciał oddać, to z pewnością wyłączyłby i wyrzucił kartę, ale dopóki był sygnał, była nadzieja – opowiada Magdalena Bochenek, która zgubiła komórkę w rybnickim autobusie miejskim. Nazajutrz na komórkę jej mamy zadzwoniła dyspozytorka Transgóru z informacją, że ma komórkę jej syna lub córki, a aparat jest do odbioru w zajezdni, gdzie, jak się wyraziła, nocują autobusy.
– Jestem pełna podziwu dla uczciwości pracowników miejskiej komunikacji – mówi Bożena Bochenek, mama Magdy. Jak się okazuje, dyspozytornia Transgóru przypomina małe biuro rzeczy znalezionych. Są tam czapki, parasole, swetry, spinki, telefony komórkowe, aktówka z dokumentami, plecak, portfel, okulary, klucze i inne skarby. – Jeśli w telefonie jest bateria, to dzwonimy na numer, który wydaje się należeć do kogoś z rodziny, np. mamy czy taty. Gorzej, jak bateria jest rozładowana, a w takim stanie są trzy znajdujące się tu obecnie aparaty. Jeśli są dokumenty, to także staramy się telefonicznie skontaktować z daną osobą. Sami jednak nic nie odnosimy – wyjaśnia dyspozytorka Stefania Drozd.
Jak dodaje, raz poprosiła kierowcę o odniesienie znalezionego portfela, bo on mieszka w tym samym osiedlu, co osoba, która go zgubiła. W środku były tylko dokumenty, żadnych pieniędzy, może nie było ich tam od początku, a może zabrał je któryś z pasażerów, kiedy portfel leżał w autobusie. – W każdym razie kierowca, oddając portfel, został oskarżony o kradzież. To była bardzo przykra sytuacja zarówno dla niego, jak i dla mnie. Na ogół jednak ludzie są wdzięczni i raczej podziękują za pomoc, niż bezpodstawnie oskarżą – dodaje Stefania Drozd. Jak mówi, zagubionych przedmiotów jest sporo, często brakuje jednak zaangażowania w ich odnalezienie ze strony właścicieli.
Jeśli przypuszczamy, że nasza zguba powinna być w którymś z miejskich autobusów, najlepiej od razu zadzwonić do dyspozytorni (32-422 30-96) lub podejść i zapytać – ul. Brzezińska 40). Jeśli autobus jest jeszcze w trasie, dyspozytor może zadzwonić do kierowcy i poprosić, aby ten w przerwie rozejrzał się za zgubionym przedmiotem. W innym przypadku zguby mają szansę na znalezienie dopiero po zakończeniu kursu. Kierowca może je zauważyć, gdy opuszcza autobus albo w trakcie jego sprzątania. Warto jednak pamiętać, że każdy kolejny przystanek to nowi pasażerowie, którzy mogą zbytnio zaprzyjaźnić się ze znaleziskiem, choć wcale nie brakuje pasażerów przynoszących kierowcom różne przedmioty.
Jeśli zgubimy coś w pociągu, najlepiej zapytać w kasie konduktorskiej. W centrach handlowych pozostawione przedmioty najczęściej można odnaleźć dzięki uprzejmości ochrony. W Urzędzie Miasta Rybnika funkcjonuje nawet biuro rzeczy znalezionych, w którym może znajdować się to, co zgubiliśmy. – Zawsze oddajemy znalezione rzeczy. Tak trzeba. Na krzywdzie ludzkiej nikt się jeszcze nie wzbogacił – puentuje Janina Rosiak, druga dyspozytorka Transgóru. Jeśli więc coś zgubiliśmy, trzeba się rozejrzeć. Wprawdzie sporo osób twierdzi, że znalezione nie kradzione, więc należy się znalazcy, ale więcej jest takich, które oddają cenne znaleziska. I to nie tylko w Rybniku. W trakcie Euro para młodych ludzi dostarczyła na policję pełen gotówki portfel rosyjskiego kibica.

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy jeszcze w tym roku uda się urządzić kąpielisko na Pniowcu?



27898,44058,44057,44052,44043,44040,44067,44066,44064,44063,44062,44061,44056,44055,44054,44053,44051,44050,44049,44048,44047,44046,44045,44044,44042,44038,44037,44036,44035,44034,44033,44039,44032,44021,43944,43930,44065,44018,43974,43913,43854,44060,44020,43975,43914,43856,43982,43745,43677,43611,43122,41464,41185,41139,41093,40871,44019,43976,43915,43857,43804,35489,35311,35310,30320,28101