KIA
Ostoja - Domki nad morzem
ładowanie...

29 czerwca 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Rak
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
W środę o godzinie 11 zacznie się test prawdy: o 11 przez nowe skrzyżowanie, które zastąpiło rondo Mikołowskie, przejadą pierwsze auta. I niebawem będzie wiadomo, na ile przebudowa poprawiła sytuację.
28.06.2017
1
Znany piłkarz wyłożył sporo kasy na budowę porządnego boiska w swoim rodzinnym osiedlu. Kiedy przed laty zaczynał tu kopać piłkę, warunki były zgoła inne.
28.06.2017
0
Marcin Stach został pełnomocnikiem prezydenta Piotra Kuczery ds. rewitalizacji. Będzie zarabiał 7,7 tysiąca zł netto. Stanowisko obejmie z dniem 1 lipca.
28.06.2017
0
Od końca 2016 roku istnieje w Rybniku pierwsza pracownia protetyczna kończyn wraz z warsztatem ortopedycznym działająca przy Zakładzie Rehabilitacji i Sklepie Medycznym Relax-Med.
Jest nadzieja, że może jeszcze w tym miesiącu coś drgnie w sprawie deputatów dla emerytów i rencistów. Glos w sprawie zabrał wiceminister Grzegorz Tobiszowski.
26.06.2017
3
Taka kara grozi 31-latkowi, który odpowie za znieważenie policjantów. Pijany mężczyzna kierował obraźliwe słowa pod adresem mundurowych podczas interwencji.
28.06.2017
0
Dziki ryją pod oknami. Zobacz!
14.11.2012   Rybnik, Region   Aktualności   Wydanie: 2012/46 (2886)

Dziki to w Kamieniu powracający problemPodchodzą coraz bliżej domów, ryją w ogródkach pod oknami, nic sobie nie robią z obecności ludzi – tak odważnie poczynają sobie dziki w Kamieniu.

Ludzie najbardziej boją się o swoje dzieci, jak wracają ze szkoły. – Nie wiemy, jak zachowają się zwierzęta, słyszeliśmy, że nerwowo reagują na klaskanie i mogą zaatakować – zaalarmowała nas jedna z kobiet. Otrzymaliśmy od mieszkańców kilkanaście zdjęć. Na niektórych widać nawet sylwetki dzików, na pozostałych zoraną przez nie ziemię w ogródkach. O zagrożeniu wiedzą w Szkole Podstawowej nr 28. Mimo że do tej pory jeszcze się nie zdarzyło, aby dzik kogoś zaatakował, to jednak nauczyciele wolą dmuchać na zimne.
– Najgorzej, jak dzieci wracają ze szkoły późnym popołudniem ulicą Jodłową czy nawet Robotniczą, w pobliżu kąpieliska. Przez cały czas rozmawiamy z nimi o bezpieczeństwie, staramy się jednak nie wywoływać paniki – mówi o sytuacji Joanna Porszke, dyrektor SP nr 28.
Tomasz Sojka, kierownik ośrodka MOSiR-u, wspomina, jak wataha dzików otoczyła jego samochód w biały dzień. Nie było mu wcale do śmiechu, nie mógł wyjść z pojazdu. – W październiku nie było dnia, aby dziki nie ryły nam na terenie ośrodka. Niszczyły zielone trawniki, ostatnio jednak pojawiają się już rzadziej – mówi kierownik Sojka. Przerażeni watahą dzików mieszkańcy najczęściej łapią za telefon i dzwonią do straży miejskiej. Tutaj jednak słyszą, że strażnicy nie mają uprawnień do podjęcia interwencji. Mogą jedynie sporządzić dokumentację i przekazać ją do magistratu. – Cóż, nie wolno nam nawet złapać psa, a cóż dopiero dzika – wyjaśnia Dawid Błatoń, rzecznik prasowy straży miejskiej w Rybniku.
Janusz Fidyk, nadleśniczy w Nadleśnictwie Rybnik, uspokaja, że do tej pory nie zdarzyło się, aby dzik zaatakował człowieka. – Nie znam takich przypadków, chociaż też nie można powiedzieć, że przy dziku człowiek może się czuć bezpiecznie. Nie wiadomo, jak może zareagować dzikie zwierzę, na pewno agresywna może być locha w obronie swoich młodych – mówi nadleśniczy. Dodaje, że dziki podchodzą pod same domy, ponieważ w ogródkach znajdują swoje największe przysmaki: pędraki chrabąszcza majowego i guniaka czerwczyka. Podobne problemy niemal co roku odczuwają mieszkańcy innych dzielnic, m.in. Rybnickiej Kuźni czy Wielopola.
Myśliwi z Koła Łowieckiego „Pod Bukiem” uspokajają, że właśnie trwają polowania, a w najbliższym czasie łowczy mają pojawić się właśnie w Kamieniu. – Sporo pracy wkładamy w to, aby dziki były jak najmniej uciążliwe dla ludzi. Dokarmiamy je w lesie, sypiemy im kukurydzę, aby tam ściągnąć – powiedział nam Norbert Moroń z koła Pod Bukiem. Łowczy proszą też ludzi, aby starali się nie wyrzucać odpadków jedzenia, gdyż to przyciąga stada dzików. Przypomnijmy, że problem powraca. Trzy lata temu dziki rozpanoszyły się w Rybniku na tyle, że organizowano interwencyjne polowania. Odstrzelono 150 sztuk. W tym roku w czasie inwentaryzacji doliczono się około 100 zwierząt. Zapraszamy do galerii zdjęć, które nadesłali mieszkańcy.

90 tys. zł w zeszłym roku poszło na odszkodowania za zniszczenia, jakie wyrządziły dziki. W tym roku jest to już 65 tysięcy zł

Iza Salamon, (izis)
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy podoba ci się pomysł na promocję Rybnika poprzez kręcenie serialu telewizyjnego?



29340,43617,43610,43612,43578,43599,43620,43618,43616,43615,43614,43609,43608,43600,43605,43604,43603,43602,43601,43598,43597,43596,43595,43594,43593,43591,43590,43589,43588,43587,43586,43613,43573,43565,43559,43525,43606,43546,43494,43417,43351,43552,43495,43438,43419,43366,43611,43122,43090,43009,42902,41464,41185,41139,41093,40871,43550,43511,43418,43367,43301,35489,35311,35310,30320,28101