Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
ładowanie...

19 października 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Waga
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Nauka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
18.10.2017
0
Wczoraj około godziny 18.30 mundurowi pojechali na ulicę Ligonia w Rydułtowach, gdzie zgłoszono interwencję domową.
17.10.2017
0
Nowoczesny kompleks powstanie przy głównym skrzyżowaniu ulic Pszczyńskiej (dw nr 935) i Katowickiej (dk 81).
17.10.2017
1
W zeszłym roku Główny Urząd Statystyczny zanotował w całym kraju blisko 63,5 tysiąca rozwodów. Ich liczba w porównaniu do 2015 roku spadła o 4 tysiące. Niestety, najwięcej małżeństw na 1000 mieszkańców, bo średnio aż 2,7, rozstało się w Żorach.
12.10.2017
1
Dwa miasta z naszego regionu znalazły się w raporcie o dochodach prostytutek, jako że należą one do najwyższych w kraju. W tej branży oczywiście.
11.10.2017
3
Marcin Świetlicki z zespołem Świetliki na scenie rybnickiego teatru, a na widowni jego... teściowie!
18.10.2017
0
Dziki ryją pod oknami. Zobacz!
14.11.2012   Rybnik, Region   Aktualności   Wydanie: 2012/46 (2886)

Dziki to w Kamieniu powracający problemPodchodzą coraz bliżej domów, ryją w ogródkach pod oknami, nic sobie nie robią z obecności ludzi – tak odważnie poczynają sobie dziki w Kamieniu.

Ludzie najbardziej boją się o swoje dzieci, jak wracają ze szkoły. – Nie wiemy, jak zachowają się zwierzęta, słyszeliśmy, że nerwowo reagują na klaskanie i mogą zaatakować – zaalarmowała nas jedna z kobiet. Otrzymaliśmy od mieszkańców kilkanaście zdjęć. Na niektórych widać nawet sylwetki dzików, na pozostałych zoraną przez nie ziemię w ogródkach. O zagrożeniu wiedzą w Szkole Podstawowej nr 28. Mimo że do tej pory jeszcze się nie zdarzyło, aby dzik kogoś zaatakował, to jednak nauczyciele wolą dmuchać na zimne.
– Najgorzej, jak dzieci wracają ze szkoły późnym popołudniem ulicą Jodłową czy nawet Robotniczą, w pobliżu kąpieliska. Przez cały czas rozmawiamy z nimi o bezpieczeństwie, staramy się jednak nie wywoływać paniki – mówi o sytuacji Joanna Porszke, dyrektor SP nr 28.
Tomasz Sojka, kierownik ośrodka MOSiR-u, wspomina, jak wataha dzików otoczyła jego samochód w biały dzień. Nie było mu wcale do śmiechu, nie mógł wyjść z pojazdu. – W październiku nie było dnia, aby dziki nie ryły nam na terenie ośrodka. Niszczyły zielone trawniki, ostatnio jednak pojawiają się już rzadziej – mówi kierownik Sojka. Przerażeni watahą dzików mieszkańcy najczęściej łapią za telefon i dzwonią do straży miejskiej. Tutaj jednak słyszą, że strażnicy nie mają uprawnień do podjęcia interwencji. Mogą jedynie sporządzić dokumentację i przekazać ją do magistratu. – Cóż, nie wolno nam nawet złapać psa, a cóż dopiero dzika – wyjaśnia Dawid Błatoń, rzecznik prasowy straży miejskiej w Rybniku.
Janusz Fidyk, nadleśniczy w Nadleśnictwie Rybnik, uspokaja, że do tej pory nie zdarzyło się, aby dzik zaatakował człowieka. – Nie znam takich przypadków, chociaż też nie można powiedzieć, że przy dziku człowiek może się czuć bezpiecznie. Nie wiadomo, jak może zareagować dzikie zwierzę, na pewno agresywna może być locha w obronie swoich młodych – mówi nadleśniczy. Dodaje, że dziki podchodzą pod same domy, ponieważ w ogródkach znajdują swoje największe przysmaki: pędraki chrabąszcza majowego i guniaka czerwczyka. Podobne problemy niemal co roku odczuwają mieszkańcy innych dzielnic, m.in. Rybnickiej Kuźni czy Wielopola.
Myśliwi z Koła Łowieckiego „Pod Bukiem” uspokajają, że właśnie trwają polowania, a w najbliższym czasie łowczy mają pojawić się właśnie w Kamieniu. – Sporo pracy wkładamy w to, aby dziki były jak najmniej uciążliwe dla ludzi. Dokarmiamy je w lesie, sypiemy im kukurydzę, aby tam ściągnąć – powiedział nam Norbert Moroń z koła Pod Bukiem. Łowczy proszą też ludzi, aby starali się nie wyrzucać odpadków jedzenia, gdyż to przyciąga stada dzików. Przypomnijmy, że problem powraca. Trzy lata temu dziki rozpanoszyły się w Rybniku na tyle, że organizowano interwencyjne polowania. Odstrzelono 150 sztuk. W tym roku w czasie inwentaryzacji doliczono się około 100 zwierząt. Zapraszamy do galerii zdjęć, które nadesłali mieszkańcy.

90 tys. zł w zeszłym roku poszło na odszkodowania za zniszczenia, jakie wyrządziły dziki. W tym roku jest to już 65 tysięcy zł

Iza Salamon, (izis)
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Nasza sonda
Jesteś zadowolony z wizyty prezydenta Dudy w Wodzisławiu?



Praca w Niemczech
29340,44502,44491,44485,44452,44445,44503,44501,44500,44499,44498,44497,44495,44493,44492,44489,44487,44486,44484,44483,44482,44481,44478,44477,44476,44475,44474,44472,44471,44470,44469,44494,44496,44451,44447,44420,44440,44397,44339,44277,44221,44442,44403,44341,44278,44223,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44441,44407,44342,44279,44224,35489,35311,35310,30320,28101