Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
TRESNA ferie 2017

24 stycznia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Wodnik
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Szukam pracy
  11. Różne
  12. Dodaj ogłoszenie
Wodzisław na ustach całej Polski. Niestety, w bardzo złym świetle. W lasach pod Wodzisławiem świętowano 128. rocznicę urodzin Adolfa Hitlera! Materiał pokazała telewizja TVN!
22.01.2018
6
Stanowice: Niezwykły gest kamieniarza. Przekazał na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nagrobek!
16.01.2018
2
Dziewczynka przewróciła się i upadła na szkło. Policjanci udzieli jej pierwszej pomocy, powiadomili rodziców i odwieźli do szpitala.
16.01.2018
1
Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał karę dożywocia dla Dariusza P., oskarżonego o podpalenie domu w Jastrzębiu-Zdroju i zabicie w ten sposób żony i czworga dzieci.
12.01.2018
4
Co rusz wraca sprawa nieprzyjemnych zapachów z fabryki Nifco w Żorach-Wygodzie. Mieszkańcy twierdzą, że są podtruwani toksycznymi substancjami, wydobywającymi się z lakierni.
11.01.2018
0
Mężczyzna sterroryzował młode małżeństwo przedmiotem przypominającym broń palną, a następnie skradł im samochód! Jeszcze tego samego dnia 35-latek został zatrzymany przez wodzisławskich policjantów
23.01.2018
0
Zaduszki zagadkowe cz. 2
23.11.2016   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2016/47 (3094)

Czy doktora i jego syna przed niechybną śmiercią mógł ocalić... duch żołnierza, którego zabrali jako przygodnego pasażera? Być może!


 

Lekarz wrócił do domu i pracy, jednak to dziwne wydarzenie sprzed kilku tygodni nie dawało mu spokoju, ilekroć przejeżdżał przez rodzinną wieś, jadąc w odwiedziny do siostry. Dlatego postanowił, że przy najbliższej okazji przyjrzy się bliżej domostwu, ku któremu skierował się wtedy żołnierz, a może nawet zapyta tam kogoś o swego zaduszkowego pasażera. Był jednak mocno zaskoczony, gdy stwierdził, że gospodarstwo to wyglądało na opuszczone. Ogród był mocno zarośnięty samosiejkami drzew i krzewów, a ledwo zza nich widoczny dom zdawał się być niezamieszkały.

Kiedy tak stał niezdecydowany przy płocie, zastanawiając się, co począć, podszedł do niego starszy mężczyzna odśnieżający sąsiednie podwórko.

– Chce pan kupić? – zapytał znienacka.

– Nie, ale wygląda na to, że nikt tam nie mieszka...– zaczął lekarz.

– Tak, panie, po tym wypadku w wojsku przed dwudziestu laty, kiedy ich najmłodszy syn zginął, oboje starzy poszli jedno po drugim do piachu, a starszy syn ożenił się w niedługo potem i przeprowadził do żony, do Chodonowa. No to już tyle lat stoi puste...

I wtedy coś tknęło pana Jerzego:

– Widzi pan, ja tu kiedyś podwoziłem młodego żołnierza... Wysiadł koło tej furtki i skierował się do domu... – zaczął tłumaczyć starszemu mężczyźnie.

– Ludzie go tu czasem widują... Mówią, że ostrzega przed wypadkiem... Jakieś dwa miesiące temu samochód wpadł na krzyż nad stawem... Dzięki Bogu mieli szczęście i wszyscy przeżyli. Nie wiem, co się stało, ale ludzie mówili, że to auto zatrzymało się na chwilę w połowie górki i nie zdążyło się rozpędzić, bo inaczej już by po tej ziemi żaden z nich nie chodził! – zadumał się starszy człowiek z sąsiedniego podwórka.

Po chwili smutno pokiwał głową i bez pożegnania wolno podreptał do siebie, a Jerzy uświadomił sobie, że mógł wtedy zginąć. Wieczorem zapytał swojego syna, czy pamięta żołnierza, którego w Zaduszki zabrali do samochodu tuż za skrzyżowaniem w jego rodzinnej wsi.

– Czy to wtedy, kiedy byliśmy u cioci Marysi? Nie tatusiu, ale bardzo chciało mi się spać i pewnie dlatego nie mogłem zrozumieć, co do mnie mówiłeś i po co się zatrzymałeś, bo ja nikogo tam nie zauważyłem. Ale teraz sobie przypominam: kiedy otwarłeś drzwi samochodu, tak w środku zajaśniało, jakby ktoś zapalił na chwilę światło! – zaczął opowiadać chłopiec.

– Słyszałeś chyba naszą rozmowę? – dopytywał się ojciec.

– Nie. Zwracałeś się co chwilę w prawą stronę, ale sądziłem, że czegoś wypatrujesz, zresztą zatrzymałeś się przecież w tej drugiej wsi, czy coś się stało? – zaczął dociekać zaintrygowany syn.

– Nie, nic, wszystko w porządku! – zapewnił ojciec i chłopiec powrócił po chwili do oglądania trzymanego na kolanach komiksu, ale on sam długo nie mógł się uspokoić, rozmyślając nad tym, co się naprawdę wtedy wydarzyło.

– Ten zaduszkowy wieczór już chyba na zawsze pozostanie dla mnie zagadką! – zakończył swoją powieść pan Jerzy.

PS Tym razem też proponuję zmianę tematu. Na jaki, tego nie zdradzę, bo dotyczy on sztuki tajemnej, ale zapewniam, że warto przeczytać następny artykuł z tego cyklu.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Elżbieta Grymel - Grymlino. 2016-11-24 22:09:16
do p. Elisabeth
Dzięki za ciepłe słowa, pozdrawiam. Proszę o kontakt na emaila: egrymel@onet.eu , bo ostatnio nie mogłam się do Pani dodzwonić.
Elisabeth 2016-11-23 21:11:19
fajnie napisane
historia-mysle,ze tak stala sie naprawde,bo sama tez slyszalam historie o -zmarlych?-niewytlumaczalnych postaciach,ktore ostrzegaly ludzi przed nieszczesciami, Na Pani opowiesci trzeba czekac troche-ale sie to oplaci,bo to takie szpanujace bylo.
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Kto ma rację w sporze lekarzy z ministrem zdrowia?



41875,45171,45136,45134,45116,45097,45176,45175,45174,45173,45172,45170,45168,45167,45166,45014,45165,45104,45154,45161,45160,45169,45159,45158,45156,45163,45162,45155,45153,45152,45151,45148,45135,45091,45090,45059,45146,45102,45053,44954,44918,45147,45100,45055,44997,44955,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101