Eko Okna
ładowanie...

20 listopada 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Skorpion
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
20.11.2017
0
Tankował paliwo i nie płacił. Kiedy policjanci chcieli go zatrzymać, uciekał.
17.11.2017
0
To nie jest dobra informacja dla kierowców. W przyszłym roku zamknięty zostanie wiadukt między rondem Chwałowickim a rondem Kamyczek w centrum Rybnika!
16.11.2017
9
Tomasz Cioch, kierownik Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, został Pełnomocnikiem Prezydenta Rybnika ds. Inwestycji i Gospodarki przestrzennej.
14.11.2017
0
Jerzy Makula zdobył w lotnictwie wszystko, był na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W życiu najważniejsza jest dla niego przyjaźń i rodzina.
10.11.2017
2
Właściciele nielegalnego biznesu w jednym z garaży w Boguszowicach cięli i pakowali tytoń przy pomocy specjalnej maszyny. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez policjantów z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komisariatu w Boguszowicach
20.11.2017
0
Uroki i czary miłosne część 2
14.12.2016   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2016/50 (3097)

Dziś dokończenie opowieści sprzed tygodnia. Okazało się, że hrabianka rzuciła urok na stangreta. Niestety, łatwiej go było rzucić niż odczynić!

Młoda pokojówka Marianna wpadła w rozpacz, bo nie mogła uwierzyć w tak rychłą przemianę ukochanego. Nic nie wskazywało przecież na to, że miałby ją porzucić, dlatego po namyśle poprosiła o radę swoją babcię. – Ja też w nie wierzę, by narzeczony chciał cię zostawić. Mam jednak podejrzenie, że musiał go ktoś urzec albo zaczarować! – odpowiedziała babcia.

Zastanawiała się przez chwilę, a potem poprowadziła swoją wnuczkę do ogrodu, gdzie rósł krzak lubczyku i powiedziała, jak przyrządzić grzane wino z dodatkiem tego ziela. Wielki kubek takiego napoju Marianna zaniosła do kuchni dworskiej, gdzie zazwyczaj Jędrzej przesiadywał, kiedy nie miał nic do roboty, a kucharkom powiedziała, że to prezent dla chłopaka od pani Elwiry. Korzystając z nieobecności stangreta, zabrała jego kurtkę pod pretekstem jej wyczyszczenia. Idąc za radą babci zabrała ją do swojego pokoju i dokładnie obejrzała. Szybko znalazła niewielkie zgrubienie kryjące malutki woreczek.

Nie zaglądała jednak do środka, tylko spaliła go w płomieniu świecy. W pomieszczeniu rozeszła się przykra woń palonych włosów. W tym samym czasie Jędrzej popijał grzańca z lubczykiem. Raptem po plecach przeszedł mu zimny dreszcz, a potem solidnie nim potrząsnęło. Kiedy moment później do kuchni weszła pani Elwira, chłopak wrzasnął strasznie na jej widok i pognał gdzie pieprz rośnie. Do dworu wrócił dopiero następnego ranka, ale co się z nim przez tyle godzin działo, nie pamiętał. Uciekał potem przed panią Elwirą jak przed zarazą. Dworscy parobkowie rozpowiadali później we wsi, że ukochany hrabianki zmysły przez nią postradał.

Pani dziedziczka nie chciała skandalu, więc szybko wyekspediowała hrabiankę Elwirę z majątku, wydając ją po cichu za mąż za swego panica, któremu znalazła intratne posadę u swoich dalekich krewnych mieszkających na Mazowszu. Zniknął też stangret Jędrzej i więcej się w majątku nie pokazał! Nie wiadomo było, czy został odprawiony, czy też wyniósł się dobrowolnie. Nikt też nie słyszał nic o jego dalszym losie. Tylko zrozpaczona Marianna długo nie mogła go zapomnieć i ciągle zastanawiała się nad tym, dlaczego z tymi czarami poszło coś nie tak, jak się spodziewała. Nawet jej babcia, która już swoje przeżyła, też nie miała o tym pojęcia. Ostatecznie doszła do wniosku, że widać Jędrzej nie kochał jej wnuczki zbyt mocno, bo jej zdaniem prawdziwej miłości nie było w stanie pokonać nic, nawet czary.

PS: Historię tę słyszałam od trzech różnych osób. Ich opowieści różniły się w szczegółach. Jedna z twierdziła, że zdarzenie to miało miejsce w Boryni, inna, że Marianna musiała popełnić jakiś błąd podczas odczyniania uroku i zło obróciło się przeciw jej ukochanemu, a trzecia nie komentowała sprawy wcale, bo jak stwierdziła: tak sprzedała, jak kupiła! Czy lubczyk miał coś z tym wspólnego? Tego już się nie dowiemy

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
LEON
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Ile samochodów jest w Twojej rodzinie?




Tresna
42005,44760,44749,44740,44722,44704,44761,44759,44758,44757,44756,44755,44753,44752,44751,44750,44748,44747,44744,44742,44741,44738,44737,44736,44734,44733,44731,44730,44729,44728,44727,44746,44745,44743,44695,44694,44681,44648,44574,44523,44440,44735,44739,44528,44442,44403,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101