ładowanie...

24 lipca 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Lew
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Dodaj ogłoszenie
41-latek kierujący oplem o mało nie potrącił pieszych. Był kompletnie pijany. Okazało się tez, że ma już sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
21.07.2017
1
Mieszkańcy ze zniczami spotkali się najpierw przed gmachem sądu okręgowego, a następnie przeszli przed budynek sądu rejonowego.
20.07.2017
14
Żona pana Józefa wezwała policję, bo mąż awanturował się po pijanemu. Policjanci przyjechali, zabrali gospodarza i go poturbowali. Usłyszeli za to wyroki w zawieszeniu. Orzeczenie jest prawomocne.
20.07.2017
0
Czworo młodych sportowców z naszego z regionu znalazło się w gronie stu najzdolniejszych sportowców w kraju. Teraz dostaną po 40 tysięcy zł rocznie z resortu, co z pewnością pomoże im rozwinąć skrzydła.
20.07.2017
0
Zakład jest przestarzały, ma złą opinię truciciela, ale zatrudnia około 180 osób. Urząd miasta uważa, że zdrowia mieszkańców nie można przeliczać na złotówki.
19.07.2017
5
Dr Czesław Burek, wójt Lubomi, żyje bardzo aktywnie. Jak nam wyznał, dobrą formę zawdzięcza pływaniu długodystansowemu w basenie przez cały rok, a ostatnio zaczął jeździć na rowerze. Poza tym pasjonuje się wędkarstwem
23.07.2017
0
Uroki i czary miłosne część 2
14.12.2016   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2016/50 (3097)

Dziś dokończenie opowieści sprzed tygodnia. Okazało się, że hrabianka rzuciła urok na stangreta. Niestety, łatwiej go było rzucić niż odczynić!

Młoda pokojówka Marianna wpadła w rozpacz, bo nie mogła uwierzyć w tak rychłą przemianę ukochanego. Nic nie wskazywało przecież na to, że miałby ją porzucić, dlatego po namyśle poprosiła o radę swoją babcię. – Ja też w nie wierzę, by narzeczony chciał cię zostawić. Mam jednak podejrzenie, że musiał go ktoś urzec albo zaczarować! – odpowiedziała babcia.

Zastanawiała się przez chwilę, a potem poprowadziła swoją wnuczkę do ogrodu, gdzie rósł krzak lubczyku i powiedziała, jak przyrządzić grzane wino z dodatkiem tego ziela. Wielki kubek takiego napoju Marianna zaniosła do kuchni dworskiej, gdzie zazwyczaj Jędrzej przesiadywał, kiedy nie miał nic do roboty, a kucharkom powiedziała, że to prezent dla chłopaka od pani Elwiry. Korzystając z nieobecności stangreta, zabrała jego kurtkę pod pretekstem jej wyczyszczenia. Idąc za radą babci zabrała ją do swojego pokoju i dokładnie obejrzała. Szybko znalazła niewielkie zgrubienie kryjące malutki woreczek.

Nie zaglądała jednak do środka, tylko spaliła go w płomieniu świecy. W pomieszczeniu rozeszła się przykra woń palonych włosów. W tym samym czasie Jędrzej popijał grzańca z lubczykiem. Raptem po plecach przeszedł mu zimny dreszcz, a potem solidnie nim potrząsnęło. Kiedy moment później do kuchni weszła pani Elwira, chłopak wrzasnął strasznie na jej widok i pognał gdzie pieprz rośnie. Do dworu wrócił dopiero następnego ranka, ale co się z nim przez tyle godzin działo, nie pamiętał. Uciekał potem przed panią Elwirą jak przed zarazą. Dworscy parobkowie rozpowiadali później we wsi, że ukochany hrabianki zmysły przez nią postradał.

Pani dziedziczka nie chciała skandalu, więc szybko wyekspediowała hrabiankę Elwirę z majątku, wydając ją po cichu za mąż za swego panica, któremu znalazła intratne posadę u swoich dalekich krewnych mieszkających na Mazowszu. Zniknął też stangret Jędrzej i więcej się w majątku nie pokazał! Nie wiadomo było, czy został odprawiony, czy też wyniósł się dobrowolnie. Nikt też nie słyszał nic o jego dalszym losie. Tylko zrozpaczona Marianna długo nie mogła go zapomnieć i ciągle zastanawiała się nad tym, dlaczego z tymi czarami poszło coś nie tak, jak się spodziewała. Nawet jej babcia, która już swoje przeżyła, też nie miała o tym pojęcia. Ostatecznie doszła do wniosku, że widać Jędrzej nie kochał jej wnuczki zbyt mocno, bo jej zdaniem prawdziwej miłości nie było w stanie pokonać nic, nawet czary.

PS: Historię tę słyszałam od trzech różnych osób. Ich opowieści różniły się w szczegółach. Jedna z twierdziła, że zdarzenie to miało miejsce w Boryni, inna, że Marianna musiała popełnić jakiś błąd podczas odczyniania uroku i zło obróciło się przeciw jej ukochanemu, a trzecia nie komentowała sprawy wcale, bo jak stwierdziła: tak sprzedała, jak kupiła! Czy lubczyk miał coś z tym wspólnego? Tego już się nie dowiemy

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Czy zmiany w sądownictwie mogą uderzyć w przeciętnego obywatela?




42005,43827,43826,43821,43819,43811,43837,43836,43835,43834,43833,43831,43830,43829,43828,43825,43823,43822,43820,43817,43816,43815,43814,43813,43812,43808,43807,43806,43804,43803,43800,43832,43818,43805,43763,43746,43802,43741,43672,43606,43546,43743,43699,43674,43609,43552,43745,43677,43611,43122,43090,41464,41185,41139,41093,40871,43744,43675,43608,43550,43511,35489,35311,35310,30320,28101