Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
ładowanie...

21 września 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Panna
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Nauka
  10. Praca
  11. Podaruję
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Władze ROW Rybnik uważają, że spółka Ekstraliga niesłusznie ukarały klub za przewinienie jednego zawodnika i złożyły odwołanie. Decyzje muszą zapaść jeszcze we wrześniu, bo w pażdzierniku ruszają baraże o utrzymanie na najwyższym szczeblu.
20.09.2017
1
Zakład wciąż jest własnością francuskiego koncernu EdF, który jednak prowadzi z PEC rozmowy na temat ogrzania domów w mieście i okolicy.
20.09.2017
1
Gdyby nie to, że 37-latka akurat przechodziła w pobliżu i zareagowała, widząc omdlałego mężczyznę w przenośnej toalecie, mogłoby dojść do tragedii.
19.09.2017
2
Uczennica Zespołu Szkół nr 1 wspięła się na cmentarny krzyż, uszkodziła figurę Jezusa, kładła się na grobie przykryta wieńcem, który pewnie zabrała z innego grobu. Jej brat robił zdjęcia, które trafiły do sieci...
18.09.2017
0
Z powodu przeraźliwego ziąbu ludzie zaczęli palić w kotłach i stężenie pyłu zawieszonego w powietrzu przekroczyło graniczną wartość o 200 procent.
18.09.2017
9
Na wzgórzu, nieopodal Zameczku, powstaje obserwatorium, jakiego nie ma w całej Polsce, a może i na świecie.
21.09.2017
0
Z Niewiadomia trafiła do Cambridge
10.02.2017   Rybnik, Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2017/06 (3104)

Marta Chlubek na tle portretu patronki swojego koledżu Lady SussexMarta Chlubek studiuje medycynę na prestiżowym uniwersytecie. Swoją angielską przygodę rozpoczęła w liceum, korzystając z programu otwartego dla każdego ucznia pierwszej klasy ogólniaka.

Mała angielska wioska nieopodal miasta Bath. Sielski krajobraz, cisza i spokój, wśród których swoje miejsce znalazła elitarna szkoła Downside. Większość budynków pochodzi sprzed 200 lat, a młodzież mieszka w domach, gdzie nie dopuszcza się koedukacji. Uczniowie spotykają się jednak na zajęciach i na stołówce, a niekiedy zdarzają się wspólne, uroczyste kolacje i bale. Taki krajobraz dobrze znają fani książek o Harrym Potterze, w tym wypadku szkoła jednak istnieje naprawdę, a uczniowie zamiast magii studiują chemię, biologię, historię czy też język angielski.

Szkoła benedyktynów

I choć nie ma czarodziejów, nauczyciele także są nietypowi, gdyż placówkę prowadzą ojcowie benedyktyni. Opisana szkoła znajduje się w Wielkiej Brytanii, a jedną z jej absolwentek jest mieszkanka Niewiadomia Marta Chlubek. Jak nam opowiada, szkołę średnią zaczęła w Rybniku. Będąc w pierwszej klasie, dowiedziała się o istnieniu Towarzystwa Szkół Zjednoczonego Świata i postanowiła powalczyć o stypendium, o które może się ubiegać każdy uczeń pierwszej klasy liceum. Rekrutacja składała się z trzech etapów, trzeba było wykazać się wynikami w nauce, ale też opisać samego siebie i swoje motywacje.

– Na trzecim etapie obecni byli dyrektorzy angielskich szkół, którzy rozmawiali z kandydatami. Oczywiście warunkiem koniecznym jest znajomość języka angielskiego – opowiada Marta Chlubek. Stypendium, które otrzymała młoda rybniczanka, w całości pokrywało koszty jej edukacji i utrzymania. Z własnej kieszeni musiała jedynie opłacić podróż. I wyjaśnia, że system edukacji w Wielkiej Brytanii znacznie różni się od polskiego. Uczniowie przygotowując się do matury, już dwa lata wcześniej deklarują przedmioty, jakie będą zdawać i nauka skupia się na nich.

Wybór: medycyna

Marta podjęła decyzję, że chciałaby studiować medycynę, więc jej wybór padł na chemię, biologię, fizykę i matematykę. – Ogromną zaletą tej szkoły są wspaniali, ambitni nauczyciele i bardzo małe grupy. Dla przykładu na zajęcia z biologii chodziło 14 osób, a to najbardziej popularny kierunek. W mojej grupie na fizyce było nas zaledwie czworo – wspomina Marta, która dodatkowo uczyła się języka hebrajskiego i niemieckiego. Ponadto obowiązkowe były zajęcia sportowe. Marta wybrała biegi, choć najpopularniejszy wśród dziewcząt był hokej, a wśród chłopców rugby i krykiet.

– Towarzystwo w szkole było bardzo zróżnicowane. Nie brakowało uczniów z innych krajów, głównie europejskich i Chin. Na tym samym roku, co ja uczyła się dziewczyna z Opola, Kasia. Sporą grupę stanowią także dzieci angielskiej arystokracji, które trafiają tam już w wieku jedenastu lat – opowiada Marta. Po dwóch latach nauki Marta Chlubek zdała maturę w języku angielskim, po czym rozpoczęła studia na uniwersytecie w Cambridge.

Studia jak z filmu

– Studia w Anglii wyglądają tak, jak pokazują to filmy. Studenci podzieleni są na koledże, które ze sobą rywalizują. Mamy bluzy koledżów, mój nazywa się Sidney Sussex, w których chętnie chodzimy. Bardzo popularne jest wioślarstwo, a no i oczywiście rywalizujemy z Oksfordem, więc wszystko się zgadza – mówi z uśmiechem Marta. Studia medyczne w Anglii, podobnie jak w Polsce, trwają sześć lat. Zdaniem Marty poziom jest bardzo wysoki. Wykładowcy to eksperci w swoich dziedzinach, prowadzący badania i publikujący prace naukowe, ich pasja jest wyczuwalna natychmiastowo. Ogromny nacisk kładzie się na zrozumienie omawianych zagadnień przez studentów, nie tylko na wkuwanie wiedzy na pamięć.

– Zazwyczaj od godziny 8.45 mamy wykłady, później zajęcia praktyczne, jak np. sekcje zwłok, wbrew pozorom lubiane przez wszystkich. Są dni, że nie mamy zajęć, a bywają i takie, że siedzimy od rana do 18. Dodatkowo raz w tygodniu mamy też tzw. superwizje, czyli spotkania z nauczycielem w dwu lub czteroosobowych grupach, podczas których możemy go zapytać o rzeczy, których nie zrozumieliśmy na zajęciach – opowiada Marta Chlubek. Jak dodaje, zgodnie z prawem studentów z zagranicy może być na Cambridge maksymalnie dziesięć procent.

Światowe towarzystwo

– Niemniej sami Brytyjczycy to międzynarodowe towarzystwo. Mam wielu znajomych, którzy choć w paszporcie mają już brytyjskie obywatelstwo, często mówią, że ich rodzina pochodzi np. z Indii czy Chin. Przedstawiają się podwójnie, mówiąc o sobie np. jestem z Hongkongu i z Londynu – mówi Marta. W Wielkiej Brytanii normą jest zaciąganie pożyczek na studia, które wystarczają na czesne i utrzymanie. Każdy student Cambridge otrzymuje oddzielny pokój w swoim koledżu, nie można dojeżdżać na zajęcia z domu. Po studiach absolwentów medycyny czekają jeszcze dwa lata stażu, a następnie wybór specjalizacji. Marta jeszcze nie zdecydowała, póki co przygotowuje się do kolejnej sesji.

Kamila Mytyk

Kamila Mytyk, kama
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

nauczyciel z Wodzisławia 2017-03-01 18:43:28
Gratulacje
Cieszę się i życzę powodzenia.
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy rząd Polski powinien podnosić sprawę reparacji?




42402,44282,44281,44271,44268,44260,44293,44291,44290,44289,44288,44287,44286,44279,44278,44277,44275,44274,44273,44272,44270,44269,44267,44266,44265,44264,44263,44262,44261,44259,44258,44280,44244,44225,44204,44189,44221,44170,44124,44065,44018,44223,44171,44125,44060,44020,44173,43982,43745,43677,43611,41464,41185,41139,41093,40871,44224,44172,44126,44068,44019,35489,35311,35310,30320,28101