Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
Eko Okna
ładowanie...

20 listopada 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Skorpion
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
20.11.2017
0
Tankował paliwo i nie płacił. Kiedy policjanci chcieli go zatrzymać, uciekał.
17.11.2017
0
To nie jest dobra informacja dla kierowców. W przyszłym roku zamknięty zostanie wiadukt między rondem Chwałowickim a rondem Kamyczek w centrum Rybnika!
16.11.2017
9
Tomasz Cioch, kierownik Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, został Pełnomocnikiem Prezydenta Rybnika ds. Inwestycji i Gospodarki przestrzennej.
14.11.2017
0
Jerzy Makula zdobył w lotnictwie wszystko, był na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W życiu najważniejsza jest dla niego przyjaźń i rodzina.
10.11.2017
2
Właściciele nielegalnego biznesu w jednym z garaży w Boguszowicach cięli i pakowali tytoń przy pomocy specjalnej maszyny. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez policjantów z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komisariatu w Boguszowicach
20.11.2017
0
Jak życie Mariusza Urbanka kołem się toczy (ZDJĘCIA)
01.03.2017   Rybnik, Region   Publicystyka z regionu  

Mariusz Urbanek ze swoją partnerką Marysią

Mariusz Urbanek, niepełnosprawny rowerzysta z Jankowic, stał się bohaterem wystawy, którą otwarto w punkcie informacji miejskiej Halo! Rybnik.

Od wczesnej wiosny do późnej jesieni na trzykołowym rowerze jedzie do Rud czy wybiera się w góry. A zimą zbiera pieniądze na rehabilitację. Bo 42-letni Mariusz Urbanek z Jankowic, jak "Nowiny" już pisały, urodził się z porażeniem mózgowym. I chociaż wiele lat temu lekarze praktycznie go skreślili, dzięki rodzicom, a później także dzięki swemu uporowi, żyje aktywniej od niejednej zdrowej osoby!


Kilka dni temu w punkcie informacji miejskiej Halo! Rybnik otwarto wystawę zdjęć prezentujących jego wyprawy i rehabilitację. Ekspozycję nazwał "Życie kołem się toczy...". O Mariuszu opowiadali jego bliscy, przyjaciele, towarzysze wędrówek. – Moja mama była wolontariuszką w tworzącym się ośrodku na Nowinach, który pomagał osobom wymagającym rehabilitacji. Jako mały chłopiec jeździłem wraz z nią odwiedzać właśnie Mariusza. Zawsze fascynował mnie ten jego rower, bo jako dziecko na takim czymś mógłbym jeździć – opowiadał prowadzący spotkanie Dariusz Reder.


O wyprawach Mariusza opowiadała Maria Adamowska, jego partnerka, która sama nie jeździ na rowerze. – Kiedyś wybrał się na Równicę. Nagle odbieram telefon, dzwonił Mariusz i prosił, bym wytłumaczyła ludziom, których spotkał po drodze, że da radę zjechać z Równicy. Chcieli mu pomóc, a on próbował wszystkim udowodnić, że da sobie radę, a było ciemno, zimno i już wieczór. Po wielkich bojach udało mi się przekonać Mariusza, że czasem trzeba z tej pomocy umieć skorzystać – mówiła Maria Adamowska. Wspominała też wyjazd nad morze, kiedy Mariusz postanowił objechać na rowerze jezioro Sarbsko.
– To trasa na kijki, a nie na rower. Wyprawa miała trwać cztery godziny. Po sześciu zaczęłam się niepokoić. Dzwonię do Mariusza z pytaniem, gdzie jest. Odpowiedział tylko: gdzieś... Zapytałam, co widzi. Odpowiedział: piach... Kiedy zadzwoniłam po godzinie, powiedział, że nie jest tak źle, bo widzi śmieci, więc jest już blisko ludzi. Ta jego wycieczka trwała 8,5 godziny! – relacjonowała partnerka Mariusza Urbanka.

Jakub Tosik, który jeździ razem z Mariuszem, wspominał wyprawę nad Jezioro Goczałkowickie. Na miejscu spotkali znajomych. – Nagle ktoś z nich zapytała nas, gdzie mamy samochód. Nie chcieli wierzyć, że przyjechaliśmy na rowerach – mówił pan Jakub.


O rowerzyście ciepło opowiadała Elżbieta Piotrowska, szefowa Stowarzyszenia Oligos na rzecz Dzieci, Młodzieży oraz Absolwentów Specjalnego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego. – Nie znałam go wcześniej, najpierw do mnie zadzwonił. Cisza w słuchawce, potem jakieś sapanie. Wiecie, co sobie pomyślałam. Ale nie odłożyłam słuchawki. Kiedy usłyszałam jego głos, już wiedziałam, z jaką osobą rozmawiam. Zaprosiłam go do siebie. Nie minęło 20 minut, jak wyszłam na podwórko. Podjeżdża samochód, wychodzi mężczyzna, który się zatacza, chwieje. Pomyślałam, że pijany, chciałam dzwonić po policję. A to był Mariusz. Był pełen wątpliwości, ale też chęci działania – mówiła szefowa Oligosu.
Mariusz stał się jednym z bohaterów filmiku, który zrealizowała Superfundacja z Rybnika. – Wytypowaliśmy pięć ciekawych osób z niepełnosprawnościami, które działają na polu społecznym, sportowym, zawodowym. Mariusz był naszym pierwszym bohaterem, "przeczołgaliśmy" go trochę, bo zdjęcia trwały osiem godzin – mówi Agnieszka Lubina z Superfundacji.

Spot można zobaczyć w internecie, a wystawa potrwa do 5 marca.

ADR
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Beti 2017-03-14 11:06:26
Brawo
Brawo Mariusz! Jesteś bardzo pozytywną osobą! Pokazujesz, że nawet ze słabościami można wiele osiągnąć! Powodzenia!
Beti 2017-03-14 11:06:22
Brawo
Brawo Mariusz! Jesteś bardzo pozytywną osobą! Pokazujesz, że nawet ze słabościami można wiele osiągnąć! Powodzenia!
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Ile samochodów jest w Twojej rodzinie?




LEON
42592,44760,44749,44740,44722,44704,44761,44759,44758,44757,44756,44755,44753,44752,44751,44750,44748,44747,44744,44742,44741,44738,44737,44736,44734,44733,44731,44730,44729,44728,44727,44746,44745,44743,44695,44694,44681,44648,44574,44523,44440,44735,44739,44528,44442,44403,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101