KIA 26.07-2.08
ładowanie...

24 sierpnia 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Panna
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Dodaj ogłoszenie
Sprawca głośnego wypadku, do którego doszło na Bożej Górzej Prawej, trafił do aresztu śledczego. Przypomnijmy, że uciekł z miejsca zdarzenia, nie bacząc na to, że w drugim aucie są ranni!
23.08.2017
0
Odbiorcy indywidualni obawiają się kolejnych podwyżek. Władze PGG uspokajają, że na razie nie planują podnosić cen węgla. Nie wiadomo jednak, co będzie.
23.08.2017
3
Do gorszącego zajścia doszło w autobusie linii 131 z Rybnika do Jastrzębia. Jak na razie jednak nikt nie powiadomił o tym policji.
22.08.2017
0
W poniedziałek rano ciało w kotłowni znaleźli najbliżsi. Prokuratura wykluczyła działanie osób trzecich i odstąpiła od sekcji, wydając zwłoki rodzinie.
21.08.2017
0
W ręce kryminalnych wpadł 22-letni mieszkaniec Pszowa, który w prowadził agencję towarzyską w Rydułtowach. Czerpał korzyści z nierządu młodych kobiet!
18.08.2017
0
Młoda rydułtowianka wyszła z domu 18 sierpnia o do tej pory nie dała o sobie znać bliskim. Policja prosi o kontakt wszystkich, którzy coś wiedzą o miejscu pobytu 17-latki.
23.08.2017
0
Dwornik: Druga komunia święta
11.05.2017   Region   Opinie   Wydanie: 2017/19 (3117)

Pierwszą komunię świętą przeżywałem, podobnie jak moi szkolni rówieśnicy, pod wpływem emocji wywołanych przyjmowanym sakramentem oraz uniesieniem w oczekiwaniu na wymarzone prezenty. Zdążyło upłynąć 31 lat, wracam do tych wspomnień i widzę dziś również nieoceniony wkład rodziców w organizację komunijnej uroczystości. Wkład, który wtedy był elementem siermiężnej codzienności – takie to były czasy - i z powodzeniem mógłby stanowić scenę do filmu Stanisława Barei.

Zapożyczonym od sąsiadów volkswagenem golfem pierwszej generacji pojechaliśmy całą rodziną w głęboką wieś. Pierwsze zatrzymanie przez nocny patrol drogowy "najnormalniejsze" wówczas pytania o właściciela pojazdu. Gdzie pracuje i jak zdobył dolary na samochód? Sąsiad był marynarzem i walutę miał, a w gospodarstwie rolnym czekał ubity wieprzek i wyroby będące podstawą komunijnego menu. To była konieczność, wszak kartki na mięso bufet bezlitośnie ograniczały. W drodze powrotnej złapaliśmy "kapcia" i podczas wymiany koła ułożone na poboczu E 75 surowe mięso zwabiło kolejną kontrolę MO. Nie znałem wówczas pojęcia reglamentacji, ale komunijne menu chyba nieco zubożało, zanim ojciec ponownie wsiadł za kierownicę, lekko przygnębiony. Wróciliśmy!

Kolejne punkty na check-liście odhaczone - lista gości i ich podział na pokoje. Pojęcie sąsiedzkiej więzi funkcjonowało wówczas niezawodnie, więc o nocleg było nietrudno. Jak dobrze, że siostra chodziła do klasy z synem fotografa prowadzącego studio w sąsiednim bloku! Znalazł właściwą godzinę na wykonanie komunijnej sesji, choć jak pamiętam, kosztowało to ojca ze 40 procent energii. Na szczęście mama świetnie gotowała i tematy kulinarne wraz z serwowaniem do stołu również zostały domknięte. Mógłbym tak przywoływać wspólne działania rodzinnego i sąsiedzkiego przedsięwzięcia pt. "Pierwsza komunia święta" bez końca... Minęło 31 lat, pamiętam jeszcze wyprawę ojca po wymarzoną przeze mnie kolarzówkę. Pociągiem relacji Katowice – Bydgoszcz – Katowice, po odstaniu kilkunastu godzin w przyzakładowej kolejce, wrócił z wymarzonym przeze mnie komunijnym prezentem marki Romet.

Drugą komunię świętą przeżyję w najbliższą niedzielę, tym razem jako rodzic. I myślę o tym, jak wiele się zmieniło. Wspomniane przygotowania moich rodziców wymagały niezwykłego wysiłku, logistycznego sprytu i sporego zaangażowania. Dzięki sąsiedzkiej więzi i przychylnemu nastawieniu wielu znajomych szczęśliwie zwieńczone sukcesem. Dzisiaj próżno szukać podobnej inwencji. Wyręcza nas wyspecjalizowany biznes, który zdominował niemal wszystkie rodzinne uroczystości. Osiedlowa anonimowość, kult pieniądza i tempo życia wzbudzają we mnie tęsknotę. Nie za tamtym trudnym czasem. Za poczuciem wspólnoty i życzliwością w najbliższym otoczeniu. I za dzieciństwem.

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

klara 2017-05-18 09:57:17
tak było
Piękne wspomnienie panie Łukaszu!
Janusz Piotrowski Młody 2017-05-14 07:53:01
Drugie dno ...
Jeżeliby przyjąć, iż posługuje się Pan ukrytym przekazem wzorowanym dokonaniami polskiego rocka z lat 80-tych (drugie dno tekstów Janerki, Kultu, Tiltu ... itd), to osiągnął Pan cel- tak odebrałem. Dziękuję za ten felieton- pełna moja zgoda. Pozdrawiam.
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy jeszcze w tym roku uda się urządzić kąpielisko na Pniowcu?



43189,44061,44058,44057,44052,44043,44067,44071,44070,44068,44066,44064,44063,44060,44062,44056,44055,44054,44053,44051,44050,44049,44048,44047,44046,44045,44044,44042,44040,44038,44037,44069,44039,44032,44021,43944,44065,44018,43974,43913,43854,44020,43975,43914,43856,43803,43982,43745,43677,43611,43122,41464,41185,41139,41093,40871,44019,43976,43915,43857,43804,35489,35311,35310,30320,28101