KIA 26.07-2.08
ładowanie...

24 sierpnia 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Panna
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Dodaj ogłoszenie
Sprawca głośnego wypadku, do którego doszło na Bożej Górzej Prawej, trafił do aresztu śledczego. Przypomnijmy, że uciekł z miejsca zdarzenia, nie bacząc na to, że w drugim aucie są ranni!
23.08.2017
0
Odbiorcy indywidualni obawiają się kolejnych podwyżek. Władze PGG uspokajają, że na razie nie planują podnosić cen węgla. Nie wiadomo jednak, co będzie.
23.08.2017
3
Do gorszącego zajścia doszło w autobusie linii 131 z Rybnika do Jastrzębia. Jak na razie jednak nikt nie powiadomił o tym policji.
22.08.2017
0
W poniedziałek rano ciało w kotłowni znaleźli najbliżsi. Prokuratura wykluczyła działanie osób trzecich i odstąpiła od sekcji, wydając zwłoki rodzinie.
21.08.2017
0
W ręce kryminalnych wpadł 22-letni mieszkaniec Pszowa, który w prowadził agencję towarzyską w Rydułtowach. Czerpał korzyści z nierządu młodych kobiet!
18.08.2017
0
Młoda rydułtowianka wyszła z domu 18 sierpnia o do tej pory nie dała o sobie znać bliskim. Policja prosi o kontakt wszystkich, którzy coś wiedzą o miejscu pobytu 17-latki.
23.08.2017
0
20 lat minęło od powodzi tysiąclecia (ZDJĘCIA)
08.07.2017   Racibórz, Region   Aktualności  

Żołnierze przeprawiali ludzi w bezpieczne miejsca

Żywioł zaatakował Racibórz późnym wieczorem 8 lipca. Ludzie ratowali się ucieczką na wyższe kondygnacje, a nawet dachy. Stamtąd zabierało ich wojsko pontonami lub na linach przyczepionych do śmigłowców. Zobaczcie zdjęcia raciborzanina Jarosława Przybysza, świadka tamtych wydarzeń.


3 lipca 1997 roku na południu Polski zaczął padać deszcz. Lało bez przerwy osiem dni. 8 lipca w powiecie raciborskim Odra przerwała wały przeciwpowodziowe i wystąpiła z brzegów na ogromną skalę. Woda rozlała się na ogromnej powierzchni od Chałupek aż do Raciborza. Tak zaczęła się powódź tysiąclecia, która dotknęła również Czechy i Austrię.
W Raciborzu sytuacja była dramatyczna. Późnym wieczorem kulminacyjna fala zaatakowała dzielnice Płonię i Ostróg. Dziesiątki tysięcy metrów sześciennych wody uderzyły w domy, fabryki, instytucje publiczne, sklepy oraz szpital. Rzeka pokazała swoje brutalne, groźne oblicze. Racibórz stał się jedną z pierwszych i większych odsłon batalii z żywiołem. Ponad 200 budynków znalazło się pod wodą. Jednocześnie miasto w obliczu żywiołu wykazało się niesamowitą solidarnością i umiejętnością działania w sytuacji kryzysowej. Pojawiły się setki wolontariuszy, szkoły momentalnie zamieniono w punkty pomocy dla powodzian. Lokalne radio Vanessa było jednym z najważniejszych kanałów komunikacji z mieszkańcami. Podobną funkcję spełniło radio Park w Kędzierzynie-Koźlu.
W lipcu 1997 roku na terenie Polski utonęło 56 osób a szkody sięgnęły łącznie 3,5 miliarda dolarów. Bilans strat w Raciborzu był szczególnie dotkliwy. Odra zalała 4,5 tysiąca hektarów obszaru miasta, w powodzi ucierpiało 1450 rodzin, zniszczeniu uległo 800 mieszkań w budynkach wielorodzinnych i 650 domów jednorodzinnych. Woda wdarła się do 23 placówek oświatowych i 16 instytucji publicznych. Jak zapamiętali tamte dramatyczne wydarzenia raciborzanie?
Na Ostrogu było najgorzej
Maria Czyżycka: Zalało nas około godziny 23, wszystko na dworze pływało w wodzie. Mieszkaliśmy właśnie w bloku na pierwszym piętrze przy Orzeszkowej na Ostrogu, dzielnicy, którą tak strasznie doświadczył żywioł. Następnego dnia rano woda podeszła na półpiętro. Baliśmy się strasznie. Musiałam się ewakuować z najmłodszym sześcioletnim wówczas synem. Pomogło wojsko, wydostaliśmy się pontonem w pobliże pomnika Matki Polki. Tam były rozwieszone liny, przy pomocy których żołnierze przeprawiali osoby dorosłe na drugą stronę Odry. Dzieci przewożono w pontonach. Zatrzymaliśmy się u rodziców w niezalanej części Raciborza. Mąż ze starszymi dwoma synami pozostał na Ostrogu, pilnował mieszkania i pomagał w sypaniu wałów ochronnych. Czwarty z synów był w tym czasie na wakacjach nad morzem. PO dwóch tygodniach wróciliśmy do domu. Zastaliśmy okropny smród i zniszczone meble. Sprzątanie trwało parę miesięcy. Kompletnie zniszczona była też działka, wywrócona i przegniła altana, po drzewach zostały gołe kikuty.
Ludzie na dachu
Irena Ulrich: Zdążyłam wyjechać z Ostroga przed powodzią. Ewakuowaliśmy się, mimo że mieszkaliśmy w bloku na trzecim piętrze. Mąż w tym czasie pracował w Niemczech. Zabrałam dzieci w wieku 9 i 10 lat do „malucha” i pojechałam na Staszica do mamy. Tam woda nie dotarła. Współczuję ludziom, którzy powódź przeżyli na Ostrogu. Swoje chwile grozy miał również mój mąż. W niemieckiej telewizji zobaczył nasz blok, a na dachu koczujących mieszkańców. Myślał, że my jesteśmy wśród nich. Nie wiedział, że wyjechaliśmy. Wówczas nie było telefonów komórkowych. Potem dodzwonił się do swoich rodziców, którzy mu powiedzieli, że jesteśmy bezpieczni. Po powrocie do domu zastaliśmy same zniszczenia. Wszystko się waliło. Woda nie doszła na wyższe kondygnacje, ale trzeba było sprzątać w piwnicach. Półki nie nadawały się do użytku.
Więcej w środowych „Nowinach”.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy jeszcze w tym roku uda się urządzić kąpielisko na Pniowcu?



43704,44061,44058,44057,44052,44043,44067,44071,44070,44068,44066,44064,44063,44060,44062,44056,44055,44054,44053,44051,44050,44049,44048,44047,44046,44045,44044,44042,44040,44038,44037,44069,44039,44032,44021,43944,44065,44018,43974,43913,43854,44020,43975,43914,43856,43803,43982,43745,43677,43611,43122,41464,41185,41139,41093,40871,44019,43976,43915,43857,43804,35489,35311,35310,30320,28101