ładowanie...

23 lipca 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Lew
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Dodaj ogłoszenie
41-latek kierujący oplem o mało nie potrącił pieszych. Był kompletnie pijany. Okazało się tez, że ma już sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
21.07.2017
1
Mieszkańcy ze zniczami spotkali się najpierw przed gmachem sądu okręgowego, a następnie przeszli przed budynek sądu rejonowego.
20.07.2017
13
Żona pana Józefa wezwała policję, bo mąż awanturował się po pijanemu. Policjanci przyjechali, zabrali gospodarza i go poturbowali. Usłyszeli za to wyroki w zawieszeniu. Orzeczenie jest prawomocne.
20.07.2017
0
Czworo młodych sportowców z naszego z regionu znalazło się w gronie stu najzdolniejszych sportowców w kraju. Teraz dostaną po 40 tysięcy zł rocznie z resortu, co z pewnością pomoże im rozwinąć skrzydła.
20.07.2017
0
Zakład jest przestarzały, ma złą opinię truciciela, ale zatrudnia około 180 osób. Urząd miasta uważa, że zdrowia mieszkańców nie można przeliczać na złotówki.
19.07.2017
5
Dr Czesław Burek, wójt Lubomi, żyje bardzo aktywnie. Jak nam wyznał, dobrą formę zawdzięcza pływaniu długodystansowemu w basenie przez cały rok, a ostatnio zaczął jeździć na rowerze. Poza tym pasjonuje się wędkarstwem
23.07.2017
0
Górny Śląsk w ogniu wojen husyckich cz. 2
12.07.2017   Region   Historia   Wydanie: 2017/28 (3126)

Bitwa z husytami13 maja minęła kolejna (584) rocznica jednej z największych w historii bitew śląskich. Była to bitwa z husytami na Rudzkiej Górze pod Rybnikiem. Dziś druga część opowieści o tym, w jaki sposób do niej doszło. 

Jak pisaliśmy, w 1428 roku najeźdźcy z bogatymi łupami wycofali się z ziemi wrocławskiej do swego kraju. Górny Śląsk odetchnął, ale nie na długo. Już bowiem po przegrupowaniu sił wiosną 1430 roku hordy husyckie pod wodzą Dobiesława Puchały (?-1441) herbu Wieniawa z Namysłowa ponownie pojawiły się na ziemi śląskiej w sile około 10 000 piechurów i 1 200 kawalerzystów. Książę Bolesław V Opolski (około 1400-1460) przerażony niespodziewanym najazdem zawarł z husytami przymierze i przeszedł wraz ze swym wojskiem na ich stronę.

Drugi książę

Był to już drugi z kolei książę śląski po Wacławie II Opawskim, który pod wpływem zagrożenia związał się z obozem husyckim. W grabieżczym amoku spalili najeźdźcy siedem wsi pod Wodzisławiem, potem ruszyli na Koźle, zamienili w gruzy Ujazd, Pyskowice, Toszek, opactwo cysterskie Imielnica i w końcu zajęli Kluczbork oraz Gliwice, gdzie urządzili swe bazy. Całość zajętych terenów pozostawili pod kontrolą księcia Bolka Opolskiego.

Przy husyckich hordach gromadzili się i zdegenerowani rycerze-rozbójnicy i przeróżne męty społeczne, których jedynym celem były łupy. Kilkunastu z nich dobrawszy sobie gotowych na wszystko kompanów, w święto wielkanocne 14 kwietnia 1430 roku napadło na Częstochowę i Jasną Górę, spodziewając się tam cennych zdobyczy. Kiedy nie znaleźli spodziewanych bogactw, zamordowali kilku zakonników, kaplicę Matki Bożej ograbili z wotów i aby skierować podejrzenia o dokonanie tego czynu na husytów, wizerunek Czarnej Madonny znieważyli.

 

Znieważony wizerunek

Drewniany blat z malowidłem wyrwali z ram i na trzy części posiekali mieczem, ślady po tych zniszczeniach na zawsze pozostały na twarzy Matki Najświętszej Częstochowskiej. Dopiero po dłuższym czasie wyszło na jaw, że nie zrobili tego Czesi, a Polacy o chciwych i wypaczonych charakterach. Między nimi byli: Jakub Nadolny z Rogów herbu Działosza, Jan Kuropatwa z Łańcuchowa herbu Szreniawa oraz książę wołyński Fryderyk Ostrogski. Na polecenie króla Władysława Jagiełły (1351-1434, władca od 1386) świętokradcy zostali wyłapani i po procesie w Krakowie, jak kroniki podają, "niemal wszyscy, którzy się tym czynem świętokradzkim pokalali, w ciągu tegoż samego roku zginęli pod mieczem morderczym".

Wiosną 1433 roku Bolesław V Opolski na czele wojsk husyckich najechał na Rybnik i Żory. Nieobwarowany Rybnik zajęli najeźdźcy bez większego wysiłku, jedynie zamek otoczony wodami i mokradłami broniony przez załogę oraz obywateli miasta zdołał się dłużej oprzeć kolejnym szturmom wroga. Wyczerpana garstka obrońców wycofała się ostatecznie przez tajny tunel w kierunku lasów otaczających wieś Smolna, a zamek padł łupem nieprzyjaciela.

W kwietniu 1433 roku husyci stanęli pod Żorami. Był to zlepek wojsk składający się z wszelkiego rodzaju szumowin ślepo podążających za swymi rycerzami rozbójnikami, takiego pokroju jak Runsztajn z Jastrzębia, Zygfryd z Bełku, czy Wacław z Grójca na Skoczowie. Ten ostatni wysłany jako posłaniec został przez obrońców na linie wciągnięty przez mury, stanął przed żorskimi rajcami i zażądał od nich kapitulacji, oferując w zamian pokój i przymierze. Burmistrz Jan Frysztacki, mąż doświadczony i były żołnierz, nie przyjął tak naiwnych propozycji i pomimo dramatycznej sytuacji mieszkańcy drwinami posła odprawili.

Do ostatniego tchu

 

W tak krytycznych okolicznościach burmistrz, radni i obywatele wspólnie ustalili, że powierzają swój los Matce Boskiej Częstochowskiej i bronić się będą do ostatniego tchu. Szturm na oblężone miasto nastąpił z brzaskiem następnego dnia. Przy złowrogim biciu kotłów bojowych i zachęcających do bitwy trąb husyci wszystkimi siłami uderzyli na miasto. Opanowali fosy i przystąpili do forsowania bram, lecz pod gradem celnych strzał żorskich łuczników linie nacierających zachwiały się i napastnicy w panice odstąpili od natarcia.

Już w pierwszym ataku strzały łuczników, przysposobionych do walki przez burmistrza Jana Frysztackiego, śmiertelnie raniły rycerza Runsztajna z Jastrzębia i Wacława z Grójca ze Skoczowa, który z ramienia husytów poprzedniego dnia posłował do Żor. Zygfryd z Bełku i inni dowódcy ranieni strzałami wykluczeni zostali z walki, co wprowadziło w szeregi husyckie wielki zamęt i wściekłość. Husyci przypuścili jeszcze jeden rozpaczliwy szturm na mury i bramy miasta, ale determinacja obrońców, wśród których wyróżniały się również niewiasty, uratowały Żory przed porażką i sadyzmem napastników.

Radość i smutek

Olbrzymie straty w ludziach, beznadziejność ataków na ufortyfikowane miasto, do tego wieść o nadchodzącej odsieczy pod wodzą księcia Mikołaja skłoniły husytów do odtrąbienia sygnału odwrotu. Wielka radość zapanowała w obronionym mieście, z piersi ocalałych mieszczan uleciało ku niebu przed tron Boga Najwyższego uroczyste "Te Deum". Po wzniosłym uniesieniu nadszedł jednak czas żałobnego smutku. Spośród obrońców poległo 58 mężczyzn, kobiet i dzieci, których z osobna ułożono w trumnach i pochowano na miejscowym cmentarzu we wspólnym grobie. Naliczono też 185 poległych husytów i wielką liczbę rannych pozostawionych podczas panicznej ucieczki przed nadciągającą odsieczą. Był to jednak dopiero początek walk z husytami w naszym regionie. (cdn)

Józef Kolarczyk

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Józef Kolarczyk 2017-07-18 17:01:00
Husyci pod Żorami, odpowiedź autora
Szanowna Pani Żorzanko. Tekst pt. ?Jak Górny Śląsk znalazł się w ogniu wojen husyckich? publikowany na łamach Rybnickiego Tygodnika Regionalnego ?Nowiny? głównie oparłem na przedstawionych materiałach źródłowych: ?Husyci na Górnym Śląsku. Opowiadanie z XV wieku podług kronik i ustnego podania ludu? - autor Karol Miarka. ?Husyci na śląskiej ziemi? - autor o. Emil Drobny, w: ?Ziemia Rybnicka? numery 1, 2, 3 rok 1934. ?Żory zarys dziejów. Wypisy? - praca zbiorowa: Bogdan Cimała, Jan Delowicz, Paweł Porwoł, Żory 1994. ?Wypisy do dziejów Rybnika i Wodzisławia Ślaskiego? ? praca zbiorowa: Bogdan Cimała, Paweł Porwoł, Wacław Wieczorek, Opole 1985. ?500-letnia rocznica odparcia najazdu husytów na Górny Śląsk 1433-1933?, w: ?Gość Niedzielny? numery 25, 26 czerwiec 1933. ?Jak córka burmistrza rybnickiego uratowała miasto przed zagładą husycką? w: ?Polska Zachodnia? nr 232 z 25 sierpnia 1938. W przedstawionych opracowaniach rzeczywiście przewija się wątek o próbie przekupienia husytów przez żorskich obrońców, aby ci odstąpili od oblężenia i zamiarów zdobycia miasta. Według Karola Miarki (1825-1882) miała to być suma 6000 grzywien srebrnych groszy. W przypisie Karol Miarka wyjaśnia, ?grzywnę polską rachowano na 48 czeskich groszy, a po dzisiejszej cenie 11 talarów 6000 srebrnych groszy wynosi więc 66 000 talarów, z czego poznać można ówczesne bogactwo Żorów.? Wyjaśnić jeszcze należy, że w 1873 roku talar zamieniony został na markę niemiecką, czyli stało się to za życia Karola Miarki, może stąd taki przelicznik.
KK 2017-07-17 14:47:33
Zygfryd
Świetne teksty! Czy ma Pan więcej informacji na temat Zygfryda z Bełku ?
Zaciekawiona żorzanka 2017-07-13 22:33:39
Husyci pod Żorami pytanie do autora artykułu
Skąd Pan zaczerpnął informacje o wojskach husyckich pod Żorami? Żorscy "historycy" twierdzą, że istnieje tylko jedna malutka wzmianka, że "husyci pod Żorami leżeli" i nic więcej. Może Pana źródło pisze też o okupie jaki chcieli złożyć mieszczanie żorscy oblegającym miasto husytom w zamian za odstąpienie od oblężenia? według legendy miała to być niebagatelna kwota 6 tysięcy kop groszy srebrnych (czyli praskich), w przeliczeniu na kruszec wyniosłoby to podobno około 1,5 tony.
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy zmiany w sądownictwie mogą uderzyć w przeciętnego obywatela?




43759,43827,43826,43821,43819,43811,43837,43836,43835,43834,43833,43831,43830,43829,43828,43825,43823,43822,43820,43817,43816,43815,43814,43813,43812,43808,43807,43806,43804,43803,43800,43832,43818,43805,43763,43746,43802,43741,43672,43606,43546,43743,43699,43674,43609,43552,43745,43677,43611,43122,43090,41464,41185,41139,41093,40871,43744,43675,43608,43550,43511,35489,35311,35310,30320,28101