GumiSil
GumiSil

15 sierpnia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Lew
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Rybnickie psy policyjne odnalazły dwóch niedoszłych samobójców!
14.08.2018
0
W Rybniku-Kamieniu oficjalnie otwarto Dom Seniora Pod Jodłami. Jest tu miejsce dla 30 osób.
08.08.2018
0
Policjanci z Rybnika przy współpracy z Krzysztofem Dymkowski, mieszkańcem Wrocławia znanym szerzej jako „łowca pedofilii” zatrzymali na terenie kąpieliska Ruda w Rybnika 32-letniego mężczyznę który składał propozycji obcowania płciowego dziewczynce w wieku 14 lat!
31.07.2018
0
Do Sądu Okręgowe w Gliwicach, Wydział Zamiejscowy w Rybniku trafił właśnie akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 17-letniej Alicji F. Ta tragedia wstrząsnęła regionem w lutym tego roku. O zamordowanie nastolatki z Rybnika-Boguszowic został oskarżony 20-letni Adrian P. - brat jej znajomej.
27.07.2018
1
Mieszkania są eleganckie - przestronne, jasne, pełne światła. Z każdego pokoju, w każdym mieszkaniu wychodzi się na ogromny balkon na którym spokojnie podziwiając panoramę Rybnika albo zalew pijąc poranną kawę. Właśnie takie są nowiutkie mieszkania komunalne, które powstały w dawnym internacie szkoły medycznej przy ulicy Borki w rybnickiej dzielnicy Orzepowice.
17.07.2018
1
W jaki sposób najlepiej uczcić 100-rocznicę odzyskania niepodległości – zastanawiali się w żorskim magistracie? Jak w tym czasie zmienił się kraj i miasto? Co dała nam niepodległość i jak korzystamy z niej na co dzień? Zdecydowano, że najlepszym pomysłem będzie konkurs z pokaźnymi nagrodami
13.08.2018
0
Jak studentów coś powodziło cz. 1
13.09.2017   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2017/37 (3135)

Studenci siedzieli przed karczmą, gdy zjawił się staruszek z fajką, który wskazał im drogę do opuszczonego domuPusty dom na odludziu to nie jest miejsce, które warto odwiedzać. Na własnej skórze przekonali się o tym dwaj studenci, którzy brak przezorności przypłacili nie tylko nieprzespaną nocą.

Historię tę opowiedział mi jeden z jej bohaterów – pan doktor Kazimierz K. Był to rodzony brat tzw. przyszywanej babci naszych dzieciaków i czasem się spotykaliśmy się z nim w jej domu, najczęściej z okazji imienin gospodyni. Pan Kazimierz – student trzeciego roku medycyny i jego kolega Piotr studiujący geologię dostali wakacyjny nakaz pracy w pewnej wsi na Lubelszczyźnie. W latach 50. takie nakazy były codziennością i trzeba było się z nich sumiennie wywiązać, żeby zaliczyć kolejny rok studiów.

Młodzieńcy odbyli więc długą podróż pociągiem, a potem jeszcze ostatnie 30 kilometrów przebyli trochę pieszo, a trochę przygodnie spotkaną furmanką, dzięki uprzejmości woźnicy. Do celu dotarli pod wieczór, ale nikt tam na nich nie czekał. Okazało się, że kierownik szkoły, u którego mieli się zgłosić, mieszkał w sąsiedniej, co prawda, miejscowości, ale oddalonej aż o 13 km, a droga do niej prowadziła przez las. Na wynajęcie furmanki studentów nie było stać, więc nocleg postanowili znaleźć na miejscu, ale nikt z mieszkańców nie kwapił się, żeby przenocować obcych, nawet w stodole!

W końcu studenci zawędrowali do karczmy stojącej na końcu wsi, ale tam też noclegu nie znaleźli. Tylko jeden z lekka podchmielony gość wspomniał coś o wolnym domu stojącym pod lasem, ale karczmarz zaraz go uciszył mówiąc ostro: Zamilcz! Zdesperowani studenci wyszli na podwórko i usiedli na jedynej ławeczce stojącej przed budynkiem, żeby się naradzić, co dalej robić. Wtedy podszedł do nich staruszek palący wielką faję, więc pomyśleli, że może on będzie rozmowniejszy i zapytali go o rzeczony pusty dom. On jednak pokazał tylko ręką w kierunku lasu i pospiesznie się oddalił. Młodzieńcy tak byli zmęczeni dwudniową podróżą, że nawet mu nie podziękowali, tylko złapali swoje tobołki i powlekli się we wskazanym kierunku.

Po kwadransie zatrzymali się przed otwartą furtką. Za nią rozciągał się zarośnięty ogród, a w głębi widać było oświetlony już promieniami księżycowego światła niewielki dom. Drzwi były otwarte. Studenci weszli do środka. W kuchni na stole stał lichtarz, a w nim dwie lekko nadpalone świece, tylko nie było zapałek. Piotr, który popalał od czasu do czasu papierosy, miał jednak przy sobie zapalniczkę, więc chłopcy dali sobie radę. Rozłożyli na podłodze swoje własne koce, zjedli resztę prowiantu, który z sobą przywieźli, podzielili się ostatnią butelką wody, następnie zgasili świece i położyli się spać. Zasnęli od razu, bo byli bardzo zmęczeni, ale po pewnym czasie obudził ich jakiś trzask i błysk światła.

Paliła się tylko jedna świeca w lichtarzu, ale w pomieszczeniu było widno jak w środku dnia! Nagle coś zaszumiało po kątach i jakaś niewidzialna siła wywlekła ich obu na dwór, choć stawiali zacięty opór. Coś włóczyło ich potem po polach i lesie i dopiero kiedy wzeszło słońce, obaj ocknęli się koło domu, w którym zamierzali spędzić noc. Byli nie tylko strasznie zmęczeni, ale też bardzo brudni, więc umyli się pod pompą znajdującą się w ogrodzie. Potem zdecydowali jednak odespać ostatnią noc pod rozpadającą się wiatą przylegającą do domu. Z góry zakładali, że duchy albo jakieś inne strachy, które zrobiły im psikusa ostatniej nocy, w dzień nie działają. Czy mieli rację?

Elżbieta Grymel

PS: O dalszych przygodach studentów przeczytacie, drodzy Czytelnicy, za tydzień.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
08.08.2018
0
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Nasza sonda
Gdzie spędzasz tegoroczny urlop?




Praca w Niemczech
44223,46294,46279,46250,46234,46174,46291,46293,46292,46290,46289,46288,46287,46286,46285,46284,46281,46280,46277,46276,46275,46273,46278,46272,46270,46269,46268,46267,46266,46265,46264,46283,46262,46261,46222,46217,46252,46212,46179,46159,46104,46253,46213,46180,46162,46105,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034