Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
Eko Okna
ładowanie...

14 grudnia 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Strzelec
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Dzięki wzorowej postawie mieszkańca Jastrzębia, policjanci zatrzymali nietrzeźwą kierującą suzuki.
14.12.2017
0
14.12.2017
2
Władze rozważały wprowadzenie go już w sierpniu 1980 roku. Do końca grudnia na listach osób przewidzianych do internowania na terenie całej Polski znalazło się 12 901 osób.
13.12.2017
1
Nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania, zakaz zbliżania się do żony i dzieci, a także kontaktowania się z nimi to środki jakie zastosował prokurator wobec 42-latka z Żor, który od dwóch lat znęcał się nad najbliższymi.
13.12.2017
0
Robert R., były szkoleniowiec i wiceprezes klubu sportowego Judo Koka w Jastrzębiu-Zdroju, usłyszał dziś wyrok. Sąd okręgowy skazał go na 6 lat więzienia i na 7 lat zakazał mu pracy z młodzieżą.
08.12.2017
0
VIP-y zagrały w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego! (ZDJĘCIA)
21.11.2017   Żory, Region   Aktualności  

Anna Ujma wcieliła się w rolę Haneczki

Dla licznej publiczności, zgromadzonej w sali widowiskowej żorskiej Sceny Na Starówce, to była wielka frajda. Prezydent Waldemar Socha wystąpił w roli Narratora, a szef rady miasta Piotr Kosztyła wszedł w buty Stańczyka.

Ireneusz Stajer
Rzadko kiedy tylu znanych żorzan można było zobaczyć razem na scenie jak we wczorajszy wieczór w sali widowiskowej kina Na Starówce. Wszyscy oni zagrali w narodowym dramacie Stanisława Wyspiańskiego „Wesele”. Do udziału w spektaklu reżyserka Aneta Antosiak zaprosiła VIP-ów i mniej rozpoznawalnych mieszkańców.
Wypada zacząć od prezydenta Waldemara Sochy, którego obsadzono w roli Narratora. Przewodniczący rady miasta Piotr Kosztyła świetnie wczuł się w postać Stańczyka, doradca szefa magistratu Anna Ujma była Haneczką, a przewodnicząca miejskiej komisji edukacji i kultury Jolanta Hrycak – Zosią. Stanisław Ratajczyk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, zagrał tajemniczego Nosa. Jacek Arasim, dyrektor Żorskiego Centrum Organizacji Pozarządowych, wcielił się w postać Ojca.
Dlaczego właśnie „Wesele”? - Dramat Wyspiańskiego był w tym roku tematem Narodowego Czytania. Postanowiliśmy uczcić je w nietypowy sposób. Uczniowie Zespołu Szkół nr 2 im. ks. prof. Józefa Tischnera założyli ludowe stroje i zaskoczyli pasażerów darmowej komunikacji lekturą fragmentów dzieła – opowiada pani Aneta. Ponadto zdecydowali się na wystawienie przedstawienia.
W spektaklu połączyli swoje siły młodzież ZS-2 i grupa teatralna Art.Buzz z MOK. Na scenie pojawił się również Zespół Pieśni i Tańca Sari, a muzykę wykonuje Kapela Fedaków. Do nich dołączyły osoby pełniące na co dzień funkcje publiczne.
-Staram się zawsze wspierać inicjatywy, które wzbogacają życie kulturalne miasta. Dodatkowo chciałem w ten sposób wyrazić duży szacunek dla naszej młodzieży, która postanowiła zagrać w tak trudnym spektaklu – oznajmia Piotr Kosztyła.
-Aneta Antosiak jest znakomitą reżyserką, nie wypadało odmówić. Los się do mnie uśmiechnął! - zapewnia Anna Ujma. Dodaje, że "Wesele” to barwna, niezwykle żywa opowieść o Polsce i Polakach. -Lubię ten dramat za jego niepowtarzalny klimat. Jest w nim miejsce na ironię, cięty język, ale i refleksję – stwierdza. Piotr Kosztyła dopowiada, że jego Stańczyk utożsamia czas największego rozkwitu politycznego i kulturalnego Rzeczpospolitej. - Myślę, iż podobnie jak Stańczyk w swoim życiu i pracy kieruję się rozsądkiem, a przy tym nie mam problemów z ciętym dowcipem, również dotyczącym mojej osoby – porównuje. Ale samo „Wesele” jest dla niego dramatem pesymistycznym, gdyż obnaża nasze wady ludzkie i narodowe.
Stanisław Ratajczyk z kolei przekonuje, że łatwo gra się role charakterystyczne, takie jak jego Nosa, przedstawiciela krakowskiej bohemy. - Mój bohater lubi alkohol, to jego jedna z głównych wad. Ale przy tym piciu wypowiada czasem ważne kwestie – uśmiecha się szef MOK-u, dla którego gra na scenie nie jest pierwszyzną. Był już np. Diabłem w spektaklu z udziałem aktorów rybnickiego Teatru Rondo, który wystawił żorski MOK.
-Myślę, że pokazaliśmy, iż „Wesele” to tragikomedia, pełna zabawnych chwili, ale jednocześnie gorzkiej refleksji nad naszą umiejętnością współpracy, łatwością wpadania w sen, odwracający nas od rzeczywistości – podsumowuje Aneta Antosiak. Dodajmy, że w trakcie spektaklu można było wspomóc ciężko chorą żorzankę Nikol Szafarczyk, dla której przeprowadzono kolejną zbiórkę na leczenie i rehabilitację. Do tematu wrócimy w środowych „Nowinach”.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
LEON
Tresna
Nasza sonda
W tym roku choinka w Twoim domu będzie:




Praca w Niemczech
44763,44929,44927,44924,44913,44885,44931,44930,44928,44926,44925,44922,44921,44920,44918,44917,44916,44909,44908,44907,44906,44905,44904,44903,44902,44898,44897,44896,44895,44894,44893,44912,44911,44910,44901,44900,44877,44821,44773,44733,44681,44878,44822,44775,44736,44735,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101