GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
Eko Okna
Ostoja - Domki nad morzem

20 listopada 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Skorpion
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Dodaj ogłoszenie
Prezydent Rybnika Piotr Kuczera jechał pod wpływem alkoholu! W niedzielę został zatrzymany do rutynowej kontroli na Obwiedni Południowej.
19.11.2018
13
Tysiące rybniczan świętowały 100-lecie odzyskania niepodległości. Zobaczcie zdjęcia!
11.11.2018
0
W Czerwionce-Leszczynach cegły z uszkodzonego komina rozbiły szybę w dostawczaku zaparkowanym pod domem. W kolejnych dwóch domach popękały ściany. Wstrząs miał 3,6 st. w skali Richtera. Na szczęście nie ucierpiał żaden z górników.
09.11.2018
0
4-letnią Martynkę rak zaatakował nagle. I uderzył z niesamowitą siłą. A ona? Aż trudno uwierzyć, jak w takim małym ciele mieści się aż tyle siły, chęci do życia i woli walki. Tej dziewczynce trzeba pomóc w nierównej walce ze śmiertelną chorobą.
31.10.2018
0
20-letni Adrian P., oskarżony o zamordowanie 17-letniej Alicji F., wycofuje swoje wcześniejsze zeznania. Ojciec nastolatki nazywa go bydlakiem i gnojkiem!
24.10.2018
0
Dziś (19 listopada) przechodzień zauważył leżących na ławce w Rybniku dwóch mężczyzn. Lekarz stwierdził zgon 37-latka, a 50-latka przewieziono do szpitala. To bezdomni, niewykluczone, że wcześniej pili skażony alkohol
19.11.2018
0
Nie graj w karty, bo w nich diabeł zawarty
Śląskie strachy i straszki
01.03.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/09 (3158)

Nie graj w karty, bo w nich diabeł zawarty

Historia ta dotyczy dalekich krewnych mojego pradziadka. Wydarzyła się na terenie Czech w okolicy Pragi (czeskiej) mniej więcej w połowie XIX wieku i znana jest mi z opowieści rodzinnych.

Pan Josef miał duży majątek ziemski, piękną, młodą żonę i gromadkę rezolutnych dzieci, jednym słowem posiadał wszystko, czego może pragnąć głowa rodziny, ale to mu nie wystarczało. Co jakiś czas odzywała się w nim żyłka hazardzisty. Wtedy to pod pretekstem załatwienia interesów wyruszał do Pragi lub Wiednia, gdzie mógł spełnić swoje skryte pragnienie, grając w kasynach.
W grach różnie mu się wiodło. Kiedy wygrywał i wracał do domu z pieniędzmi, bywał wesoły i miły dla domowników, ale kiedy mu się nie powiodło, wyżywał się na wszystkich, którzy mu się akurat nawinęli. Bywał opryskliwy i gniewał się z byle powodu. Nie mógł w nocy spać, bo dumał nad tym, jak pozbyć się długu. Żeby o tym wszystkim nie myśleć, często uciekał z domu, odwiedzał znajomych albo polował ze swoim sąsiadem Aleszem. Bywało, że nawet przez kilka dni nie było go w domu, więc wszystkie prace gospodarskie spadały na jego żonę Johankę. Kobieta nigdy nikomu się nie skarżyła, bo nie miała czasu na odwiedziny u sąsiadek, dlatego uważano ją w okolicy za osobę niesympatyczną i mrukliwą.
Pan Josef jednak coraz bardziej popadał w nałóg hazardu. Po jakimś czasie przestał się kryć i otwarcie grał z przygodnie poznanymi ludźmi o spore stawki. Pewnego razu przegrał spory łan pszenicy, kiedy ta jeszcze stała na polu. Musiał więc ją najpierw skosić, a potem już w snopkach zwieźć do stodoły znacznie bogatszego sąsiada. Nie pomagały prośby żony ani lament dorastających dzieci. W pana Josefa jakby diabeł wstąpił, bo grał i grał... Na pokrycie długów poszły najpierw biżuteria żony, a potem para wspaniałych wołów używanych wtedy do cięższych prac polowych.
Wieść rodzinna niesie, że potem Josef podobno sam orał swoje pole, a do pługa zaprzęgał żonę i starsze dzieci. Czy to możliwe, oceńcie drodzy Czytelnicy sami. W końcu zdesperowany Josef uznał, że jeszcze raz spróbuje swoich sił w grze, a potem, jeżeli przegra, to „palnie sobie w łeb”, jak na szlachcica przystało! Co stanie się z jego rodziną, o tym nie pomyślał nawet przez chwilę, ale los zgotował mu zgoła inną rolę. Tamtej nocy przegrał nie tylko majątek, ale siebie i żoną! Dług karciany to dług honorowy, tak więc pan Josef i pani Johanka „goli i wesoli” – jak mawiał mój dziadek – rozpoczęli służbę u sąsiada Alesza.
Dziesięć lat ciężkiej pracy wystarczyło, żeby Josef zrozumiał, że postąpił źle i zniszczył życie kilkorgu ludziom, dlatego jak tylko dorobił się stosownej sumy, spłacił swój dług, wykupił część swojego majątku i powrócił na „stare śmieci”. Żył podobno jeszcze długo i wszystkim go odwiedzającym powtarzał: „Nie graj w karty, bo w nich diabeł zawarty! Mnie ten przeklętnik doprowadził do rozpaczy i byłby mnie rozumu i głowy pozbawił!”. Chyba jednak o jednym pan Josef zapominał, że sam też w tym diabelskim procederze miał jakiś maleńki udział.
Czy krewni tamtego Josefa wyciągnęli z jego niemiłego doświadczenia jakieś ważne dla siebie wnioski, tego się nie dowiedziałam. Ale mój dziadek i prawie wszyscy jego synowie lubili grać w karty, choć nie hazardowo. Najbardziej wytrwałym graczem w skata był mój pradziadek Josef, który nosił takie samo imię jak jego nierozsądny krewniak. Idąc na wieczny spoczynek, pradziadek zabrał ze sobą dwóch swoich kamratów, z którymi często grywał. Wszyscy trzej starsi panowie zmarli tej samej nocy.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
LEON
Nasza sonda
Czy jesteś zadowolony z wyniku wyborów samorządowych w Twojej gminie/w Twoim mieście?



Praca w Niemczech
45374,46791,46752,46746,46708,46668,46794,46793,46792,46790,46789,46788,46787,46786,46785,46784,46783,46782,46781,46780,46779,46774,46778,46777,46776,46775,46773,46772,46771,46770,46769,46705,46704,46667,46666,46554,46764,46735,46710,46661,46611,46765,46736,46711,46662,46614,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034