GumiSil
Eko-Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko-Okna 2
Eko-Okna
Eko-Okna 2

19 czerwca 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Bliźnięta
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Sześć tysięcy osób bawiło się w niedzielę do późnego wieczoru na kolejnej odsłonie imprezy KABAryjTON.
17.06.2018
0
Wczoraj oficjalnie zainaugurowano sezon na nowym, miejskim kąpielisku, na Pniowcu
17.06.2018
0
Ojciec Święty Franciszek mianował księdza prałata Grzegorz Olszowskiego biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej. Od 2014 roku był proboszczem parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Rybniku. 1 stycznia został także dziekanem rybnickiego dekanatu.
13.06.2018
0
Równa i ładna ścieżka rowerowa biegnącą wzdłuż ulicy Raciborskiej idzie do rozbiórki. Choć rowerzyści raczej na jej stan nie narzekają, to urzędnicy wymyślili, że zrobią im jeszcze ładniejszą drogę, tyle że z asfaltu. I wydadzą na ten cel lekką ręką ponad 3 miliony złotych!
08.06.2018
14
W ciągu kilku godzin stracili dorobek całego swojego dotychczasowego życia. Ogień niemal doszczętnie zniszczył ich nowy, wymarzony dom, do którego mieli się wprowadzić już za dwa tygodnie! Okazało się, że budynek trzeba rozebrać! - Jesteśmy młodzi i zdrowi, mamy po dwie ręce... Zbudujemy nowy dom, dokładnie taki sam – mówi z nadzieją pani Agata.
29.05.2018
4
Pełna publiczności sala wysłuchała opowieści etnolożki Danuty Onyszkiewicz o swoim pradziadku wujecznym Bronisławie Piłsudskim, wybitnym etnografie i antropologu. Rozmowę z rodzoną prawnuczką marszałka Józefa Piłsudskiego przeczytacie w środowych „Nowinach”.
04.05.2018
0
Poznajcie nasze mistrzynie z TS ROW Rybnik
05.04.2018   Rybnik, Region   Sport  

Na boisku twarde i nieustępliwe. Poza nim? Kobiece, pełne wdzięku i seksapilu. Oto piłkarki TS ROW Rybnik.

W niczym nie przypominają wielkich, potężnych chłopów. Poruszają się z lekkością, gracją. Lubią pomalować oczy, usta, paznokcie, czasem wrzucą na nogi szpilki. I w żaden sposób nie kłóci się to z faktem, że niektóre z nich potrafią umieścić piłkę tuż pod poprzeczką niczym Robert Lewandowski, albo "podkręcić" jak Beckham. Piłkarki TS ROW Rybnik - bo o nich mowa - od kilku dni są na ustach całego miasta. Śliczne, urocze, uśmiechnięte dziewczyny osiągnęły to, co nigdy nie udało się żadnej męskiej drużynie piłkarskiej z Rybnika. Wywalczyły niedawno tytuł Mistrzyń Polski w futsalu. - Byłam w szoku, kiedy po wywalczeniu tytułu, około północy wróciliśmy do Rybnika, a na parkingu czekało na nas kilkadziesiąt osób. Było śpiewanie, odpalili race. Do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, jakich mamy kibiców - mówi Daria Pluta, jedna z zawodniczek. - W poniedziałek rano poszłam do szkoły, w której uczę wychowania fizycznego, w koszulce z napisem "Mistrz Polski". Już od drzwi wszystkie dzieciaki mi gratulowały, bo okazało się, że dyrektorka szkoły w której pracuję już zdążyła wrzucić newsa na stronę internetową - dodaje Magdalena Wojcik.
To prawdziwa weteranka kobiecej piłki nożnej. Na boisku spędziła wiele godzin, rozegrała setki meczów. I wciąż z kopania piłki ma niesamowitą frajdę. - Zaczynałam razem z siostrą jako nastolatka. Najpierw kopałam w Głogówku, gdzie spędziłam wiele pięknych lat, teraz prezes klubu ściągnął mnie do Rybnika. Myślałam nawet o tym, żeby się przenieść do Rybnika na stale, ale w rodzinnym Kędzierzynie-Koźlu trzyma mnie jeszcze praca. Jestem wychowawczynią jednej z klas i z moją szkołą trudno byłoby mi się rozstać - mówi nam Magda.

34-latka jest kapitanem rybnickiej drużyny. To ona musi dbać o odpowiedni klimat w drużynie, sprawić, by młode dziewczyny, które zasilają szeregi ROW-u, dobrze się tu czuły. - Dziewczyny, które z nami grają, są w wieku moich uczennic, ale żadna z nich nie mówi do mnie przez "pani". Stanowimy drużynę i tak się zachowujemy. Wiadomo, że czasem młodsze koleżanki przychodzą do mnie po poradę, czy to sportową, czy prywatną, ale o dystansie w kontaktach nie może być mowy - dodaje.
Magda to wulkan energii. W czasie treningów wesoło dokazuje, stroi sobie żarty. Ale na boisku zostawia serducho. - Mój tata chciał, żebym grała na pianinie. Ja, choć skończyłam szkołę muzyczną, to wiem, że to nie jest dla mnie. I choć lubię czasem wskoczyć w sukienkę, szpileczki, to raczej granie w białej bluzeczce na klawiszach nie jest dla mnie - śmieje się pani kapitan.

Agata Sobkiewicz tak bardzo pokochała Rybnik, że z miłości do tego miasta i do piłki porzuciła rodzinny Prudnik. - Nie miałam żadnych oporów, żeby się przenieść. Jestem zachwycona Rybnikiem, uwielbiam ludzi, którzy tu mieszkają. Mam już nawet swoje ulubione miejsce, czyli rybnicki rynek - zdradza nam.
Agata ma na swoim koncie występy na ekstraligowych boiskach. - Zamieniłam ekstraligę na III ligę, ale nie żałuję. Wiedziałam, że tu powstaje klub, który chce coś osiągnąć. Mamy plan na awanse i chcę w tym dziewczynom pomóc - mówi Agata. W piłkę zaczynała kopać, podpatrując starszych braci. - Byłam chłopczycą i trochę nie miałam innego wyjścia, jak tylko grać. Bracia na początku nie chcieli mnie ze sobą zabierać, ale potem, dali się przekonać - zdradza nam. I na szczęście Agata nie musiała braciom podkradać korków do gry. - Miałam swoje, bo rodzice na rozumieli moją pasję. Do dziś bardzo mi kibicują. A na mecze przyjeżdża nawet mój dziadek, który jest już dość mocno schorowany - opowiada Agata.

Na świętochłowickim osiedlu, gdzie wychowywała się Daria Pluta, w drużynie z Rybnika grająca na pozycji środkowego obrońcy, nie było nawet porządnego boiska. Ot, kawałek betonu i dwie butelki, które wyznaczały bramki. - Jak nie było butelek w zasięgu wzroku, to rzucaliśmy bluzy i tak kopaliśmy. Koledzy z podwórka zawsze mi krzyczeli: Daria choć kopać, bo nam jednego brakuje. No i kopałam. To kumple na początku podpowiadali: podaj tak albo inaczej. A potem przyszedł taki moment, że mnie wołali do gry, bo zwyczajnie kiedy mnie nie było, to nie umieli meczu wygrać - śmieje się Daria. Szczupła, 21-latka grę w ROW-ie łączy z pracą zawodową. Ale czasu wystarcza jej na tyle, że cztery razy w tygodniu punktualnie stawia się w Rybniku na treningu i na meczach. - Na razie wciąż marzę o powołaniu do kobiecej kadry Polski, ale kiedyś... może kurierem zostanę. Mój tata się kierowcą tirów i smykałkę do prowadzenia dużych aut mam chyba po nim - zdradza Daria.


Marzenia o grze w piłkarskiej reprezentacji Polski spełnia już zaledwie 16-letnia Ania Konkol. To rybniczanka, wychowana u podnóża niedobczyckiej hałdy. Pierwsze szlify zbierała na boisku miejscowego Rymera. Śliczna, uśmiechnięta z długimi włosami spiętymi w kucyk. - Grałam z chłopakami i powiem szczerze, że na początku dużo osób mnie lekceważyło. Trenerzy przeciwników krzyczeli: grajcie na dziewczynę, jest słaba. A potem? Było już raczej słychać: uważajcie na dziewczynę - śmieje się Ania. To jedna z tych młodych, rybnickich piłkarek, które stanowić mają o sile TS ROW Rybnik. Ta mieszanka doświadczonych piłkarek z młodymi wilkami, ma być siłą rybnickiego teamu w czasie ligowych rozgrywek. - Na początku mówiłam, że piłka nożna to dla mnie przygoda, ale dziś nie wyobrażam sobie bez niej życia. Teraz moje życie wygląda tak: szkoła, trening, szkoła, trening i mecz... - zdradza nam nastolatka. - Nie mam czasu na spotkania z koleżankami na kawkę czy lody. Na szczęście mam wielu przyjaciół, którzy tak jak ja kochają sport i zamiast na lodach spotykamy się na boisku. Potrenujemy, a przy okazji pogadamy - mówi Ania. W domu może liczyć na wielkie wsparcie swoich najwierniejszych kibiców - rodziców. - Na początku moja mama nie wiedziała, co to jest spalony. A teraz jeździ na każdy mecz. Nie kupuje mi jednak korków czy getrów. Takie rzeczy "ogarniam" z tatą - dodaje rybniczanka. I choć z kadry Śląska lotem błyskawicy nasza utalentowana zawodniczka awansowała do seniorskiej reprezentacji, to wciąż uwielbia pokopać piłkę z własnym ojcem, na placu. - Zimą jak wracam ze szkoły i jest zbyt ciemno, by grać, to tata oświetla pole światłami z samochodu i idziemy sobie razem pokopać - śmieje się. - Piłka nożna na tyle zawładnęła moim życiem, że nie wyobrażam sobie teraz, by mogło jej zabraknąć. Nawet oglądając jakiś mecz w telewizji, myślę sobie: wow, następnym razem zrobię tak jak Messi.

BK
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Kto wygra Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Rosji?






45572,45998,45996,45968,45932,45872,45711,46004,46003,46002,46001,46000,45999,45997,45995,45994,45992,45946,45945,45943,45991,45989,45987,45986,45984,45983,45981,45977,45975,45974,45973,45980,45979,45978,45900,45899,45963,45917,45883,45841,45795,45964,45918,45884,45842,45812,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101