GumiSil
GumiSil

17 sierpnia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Lew
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Zwierzęta
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Mocno poparzony trzylatek trafił do kliniki w Katowicach. Ojciec, który uratował syna, wyszedł już ze szpitala. Wkrótce zostanie przesłuchany przez policję.
17.08.2018
0
W Rybniku-Kamieniu oficjalnie otwarto Dom Seniora Pod Jodłami. Jest tu miejsce dla 30 osób.
08.08.2018
1
Policjanci z Rybnika przy współpracy z Krzysztofem Dymkowski, mieszkańcem Wrocławia znanym szerzej jako „łowca pedofilii” zatrzymali na terenie kąpieliska Ruda w Rybnika 32-letniego mężczyznę który składał propozycji obcowania płciowego dziewczynce w wieku 14 lat!
31.07.2018
0
Do Sądu Okręgowe w Gliwicach, Wydział Zamiejscowy w Rybniku trafił właśnie akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 17-letniej Alicji F. Ta tragedia wstrząsnęła regionem w lutym tego roku. O zamordowanie nastolatki z Rybnika-Boguszowic został oskarżony 20-letni Adrian P. - brat jej znajomej.
27.07.2018
1
Mieszkania są eleganckie - przestronne, jasne, pełne światła. Z każdego pokoju, w każdym mieszkaniu wychodzi się na ogromny balkon na którym spokojnie podziwiając panoramę Rybnika albo zalew pijąc poranną kawę. Właśnie takie są nowiutkie mieszkania komunalne, które powstały w dawnym internacie szkoły medycznej przy ulicy Borki w rybnickiej dzielnicy Orzepowice.
17.07.2018
1
16 sierpnia po południu doszczętnie spłonęła honda civic, zaparkowana na ulicy Kadetów. Do szpitala przetransportowano śmigłowcem z ciężkimi poparzeniami kilkuletnie dziecko. Do innego szpitala trafił również jego ojciec
16.08.2018
0
Jak górnik Supasta małego strzygonia spotkał
Śląskie strachy i straszki
06.06.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/23 (3172)

Jak górnik Supasta małego strzygonia spotkał

Górnik Karlik Supasta był dobrym człowiekiem. Pomagał sąsiadom, co niedzielę chodził do kościoła, codziennie odmawiał pacierze, ale czynił to rano i wieczorem głównie w drodze do pracy, która wiodła lasem, koło stawów i koło spalonej przed stu laty osady Liski.

Tamtego wieczoru wracał do domu później niż zwykle, bo po pracy pomagał kamratowi Gałonsce przy budowie chlewika dla kozy. Pewnie byłby nawet u niego przenocował, ale nic nie wspomniał o tym swojej żonie Petroneli, więc kobieta zamartwiłaby się, gdyby nie wrócił do domu na noc. Górnik szedł raźno i nie oglądał się na boki, tylko odmawiał wieczorną modlitwę za zmarłych. Zbliżał się już do starej osady, w której nikt nie mieszkał, ale znajdowało się tam jeszcze kilka mocno zrujnowanych chałup i stara dzwonnica pozbawiona dzwonu i dachu. Wtedy do jego uszu doleciał ni to pisk, ni to cichutki płacz i po chwili zauważył, że jakiś czarny cień osiadł na starej dzwonnicy.
– Pewnikiym sowy... – pomyślał mężczyzna i powrócił do przerwanej modlitwy, ale dźwięk powtórzył się tym razem jakby bliżej. Na rozpadającym się murku, znajdującym się obok drogi, na moment rozbłysło malutkie światełko, a potem ni stąd ni zowąd pojawiło się tam malutkie dziecko. Siedziało okrakiem na dużym kamieniu i popłakując spoglądało na niego wielkimi, smutnymi oczyma.
– Skond sie sam bieresz boroku? – zastanawiał się mężczyzna. – Je sam kery? – zawołał głośno, ale nikt mu nie odpowiedział. Dziecko samo w takiej głuszy? Nie mógł go tu zostawić! Dlatego postanowił, że zabierze go do swojej wioski, a potem się zobaczy, co da się dla niego zrobić!
Dzieciątko było dziwnie lekkie, kiedy brał je na ręce i otulał swoją kapotą. Kiedy doszedł do stawów, sytuacja się powtórzyła: na powalonym pniu znowu siedziało dziecko całkiem podobne do poprzedniego. Górnik zaczął coś podejrzewać i ciarki przebiegły mu po grzbiecie. Zanim podszedł do drugiego malca, sprawdził czy ten pierwszy śpi w zawiniątku, które niósł na rękach, ale kapota była pusta! Skonsternowany nie wiedział, co teraz zrobić, ale mała zjawa sama wybawiła go z kłopotu, bo zniknęła! Jednak nie na długo. Na skraju rodzinnej wsi Karlika rosła rosochata wierzba, tym razem na niej siedział malutki, bledziutki chłopczyk, ten sam, co poprzednie dwa razy i patrzył błagalnie na mężczyznę.
– Czego chcesz boroku? – zapytał górnik.
– Yno twojigo rzykanio – odpowiedziało dźwięcznym głosem dziecko. – Boś do serca mie już przytulił, chociaż jo je strzigoń! Jo sie łod tyj miłości troszka łogrzoł i dom rady dolecieć do Ponboczka! Ale ty rzykej, bo podziwej się wiela nos sam jeszcze je!
I wtedy na ciemnym niebie zaroiło się od jakiś dziwnych stworzeń, które jakby popłakiwały i popiskiwały jak nietoperze. Karlik stał jak skamieniały: nie mógł wydobyć z siebie głosu, ani się ruszyć! Dopiero jak na niebie pojawił się księżyc, widziadło znikło, wtedy górnik zrozumiał, że mały strzygoń powierzył mu ważną misję – wybawić jak najwięcej tych porzuconych, nieochrzczonych dzieci, dlatego po drodze do pracy zawsze odmawiał modlitwy w ich intencji.

PS. Kim były strzygi? Uważano, że były to zjawy pokrewne zmorom i równie jak one krwiożercze. Z tą różnicą, że zmorą można było być także za życia, zaś strzygą tylko po śmierci. W obu przypadkach, druga, nieochrzczona dusza nie odłączała się od ciała i żeby przeżyć, musiała posiłkować się krwią wyssaną z żywych ludzi. Strzygami mogły też zostać osoby, które miały dwa serca, bo tylko jedno z nich umierało. Kiedy strzygi i strzygonie pojawiły się w jakimś domu lub w jego pobliżu w większej ilości, zwiastowało to śmierć gospodarza lub kogoś z domowników.
Dla przypomnienia: Według tradycji ludowej zmorami najczęściej bywały kobiety, choć czasem „przypadłość” ta dotykała również mężczyzn, zaś strzygi były osobnikami płci obojga.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Gdzie spędzasz tegoroczny urlop?




45918,46305,46279,46250,46234,46174,46304,46303,46302,46301,46300,46299,46298,46297,46296,46294,46293,46292,46291,46290,46289,46288,46287,46286,46285,46284,46281,46280,46277,46276,46275,46283,46278,46262,46261,46222,46252,46212,46179,46159,46104,46253,46213,46180,46162,46105,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034