GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
Eko Okna
GumiSil

24 lutego 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Ryby
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Szukam pracy
  11. Podaruję
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
19-letnia Natalia Skorupka z Rudy Śląskiej wyśpiewała pierwszą nagrodę 23. Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Artystycznej OFPA w Rybniku. Śpiewała m.in. piosenkę rapowego muzyka Tego Typa Mesa!
23.02.2019
0
Rybniczanie oraz mieszkańcy całego regionu znów pokazali ogromne serce. W zale4edwie kilkanaście dni udało się zebrać 33 tysiące zł potrzebne na zakup windy dla niepełnosprawnego Filipa z Kłokocina.
20.02.2019
0
Kopalnia Rydułtowy wstrzymała sprzedaż gotówkową węgla. To zirytowało klientów indywidualnych, którzy chcą kupić opał. Odjeżdżają spod bramy z kwitkiem.
13.02.2019
1
Co miasto może zrobić ze smogiem? Prezydent Rybnika twierdzi, że samorząd wyczerpał możliwości. Ale mieszkańcy mają inne zdanie na ten temat.
12.02.2019
10
Sprawiedliwości stanie się zadość. 10 tysięcy złotych ekwiwalentu z tytułu utraty deputatu górniczego otrzymają osoby najbardziej pokrzywdzone przez los, a wcześniej pominięte. Uwzględniono również pracowników, którzy nie skorzystali jeszcze z rekompensaty. Od 22 stycznia będzie można składać wnioski.
21.01.2019
2
Główna Komisja Sportu Żużlowego nałożyła karę na prezesa KS ROW Rybnik Krzysztofa Mrozka za ostre wypowiedzi na temat Grigorija Łaguty, który najpierw deklarował chęć jazdy w klubie z Rybnika, a potem po cichu dogadał się z Motorem Lublin
22.02.2019
0
Stracili dorobek życia, w pożarze zginęło około 250 zwierząt!
12.06.2018   Żory, Region   Aktualności  

W chlewni zginęło około 200 świń

Dwukondygnacyjna chlewnia przy ulicy Wodzisławskiej w Żorach była pełna loch i prosiąt. W niedzielę wieczorem wybuchł w niej pożar, którego prawdopodobną przyczyną była awaria wentylatora. Wydobywający się z budynku ogień zauważył właściciel.

Adam i Teresa Dziwokowie czekają na rzeczoznawcę z ubezpieczalni, który wyliczy wielkość strat. Ogień strawił dorobek kilkudziesięciu lat życia gospodarzy. Hodowla liczyła około 280 świń. W pożarze przeżyło niespełna 30. - To stado podstawowe loch, które były na piętrze. Znajdują się na różnym etapie ciąży. Póki co, żyją, ale nie wiemy będzie dalej, czy nie poronią...? - pyta ze łzami w oczach pani Teresa. Poszkodowanych rolników wspierają sąsiedzi i rodzina, deklarują dalsza pomoc.

Oboje mówią, że straty finansowe, choć ogromne, nie są tu najważniejsze. -Przeżywamy traumę. Zwierzęta bardzo cierpiały. Nie dało się ich uratować. Próbowaliśmy je wydostać na zewnątrz budynku razem ze strażakami, ale ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, buchał zewsząd. Narażaliśmy swoje życie. Nasze świnie zginęły głównie od czadu i dymu – dodaje pan Adam.
Płomienie w budynku gospodarczym przy ulicy Wodzisławskiej pojawiły się w niedzielę przed godziną 19.30. Znajdująca się w nim dwukondygnacyjna chlewnia była pełna loch i prosiąt.

Do gaszenia pożaru skierowano kilkanaście zastępów strażaków, w tym OSP Żory, Rogoźna, Rój, Rowień, Kleszczów i Osiny. Zanim dotarli na miejsce, właściciele próbowali ratować zwierzęta. Podtruli się dymem, więc wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Na szczęście, ich stan okazał się na tyle dobry, że niepotrzebna była hospitalizacja. Przyjechał też policyjny radiowóz. Na odcinku Wodzisławskiej wprowadzono ruch wahadłowy.

-Akcja trwała do godziny 23.10. Niestety, doszczętnie spaliły się trzy z czterech pomieszczeń. Jak podawaliśmy na początku, w pożarze zginęło około 100 świń. W poniedziałek jednak przedzwonił właściciel i powiedział, że straty są dużo większe, sięgające ponad 250 loch i prosiąt. Wstępnie oszacowano je na około 300 tysięcy złotych – mówi kapitan Andrzej Pilny, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej komendy PSP w Żorach.

Strażacy ustalili, że pożar wybuchł na drugiej kondygnacji. Jego prawdopodobną przyczyną była awaria wentylatora. Dzięki szybkiej interwencji strażaków nie spalił się dach. Nie było więc zagrożenia dla pobliskich domów.

-Wentylator był solidny, atestowany, dedykowany do takich właśnie pomieszczeń. To nie było urządzenie zakupione w markecie lub własnej konstrukcji. Trudno pojąć, że się zapaliło... – podkreśla Adam Dziwoki.

Gospodarstwo jest wielopokoleniowe. Pracowali na nim, pradziadkowie, dziadkowie i rodzice pana Adama. On sam przejął je z żoną w 1991 roku. Przez wszystkie te lata rozwijali swoje gospodarstwo oraz inwestowali w nie. Teraz będą musieli wszystko zacząć od nowa.

Do tematu wrócimy w środowych "Nowinach".

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

z dd 2018-06-13 09:02:47
Perfumy na bok??
Fakt tragedia, ale sąsiedzi w końcu odetchna czystym powietrzem....
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Jak Twoja rodzina spędzi ferie zimowe?




Tresna
45954,47204,47182,47159,47154,47051,47199,47203,47198,47197,47196,47195,47202,47201,47192,47191,47190,47189,47188,47187,47186,47185,47184,47183,47181,47180,47178,47177,47176,47194,47174,47170,47169,47168,47134,47133,47157,47121,47091,47064,47019,47158,47122,47092,47065,47020,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034