GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
GumiSil

14 grudnia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Strzelec
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Szukam pracy
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Protest pracowników oświaty w Rybniku. Kilkadziesiąt osób, pracowników pionu technicznego i administracji, przyszło na sesję rady miasta, domagając się podwyżek. Pieniędzy niestety dla nich nie ma! Jak wylicza rybnicki ZNP, problem dotyczy blisko tysiąca pracowników!
14.12.2018
1
Choć rybnicka elektrownia w ubiegłym roku skończyła 45 lat, to plany jej budowy powstały znacznie wcześniej. Już w roku 1966 zatwierdzono plany budowy zakładu o nazwie „Zakłady Okręgu Południowego w Katowicach – Elektrownia Rybnik”.
11.12.2018
0
Poseł Grzegorz Matusiak postawił w Jastrzębiu billboard, na którym pochwalił się, że załatwił kasę na budowę boiska w mieście. Kamil Glik, znany piłkarz i reprezentant kraju, który dołożył się do tej inwestycji, odpowiedział mu: hola, hola, niech pan nie przypisuje sobie zasług!
11.12.2018
3
Policjanci zatrzymali 53-letniego recydywistę z Pszowa podejrzanego o usiłowanie zabójstwa 26 i 54-latka. Oprawca nie zdołał osiągnąć celu dzięki zdecydowanej interwencji współlokatorki. W poniedziałek (10 grudnia) decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Grozi mu nawet dożywocie.
11.12.2018
0
Dyrektor I LO w Rybniku zdecydował się, że zamiast w szkolnej auli pokaże kontrowersyjny spektakl swoim uczniom w domu kultury. I dziś mierzy się z krytyką swojej decyzji.
28.11.2018
12
W czwartek radni z Rybnika przyjęli budżet miasta na rok 2019. Za głosowało 13 radnych.
14.12.2018
0
Straszek na plebanii
Śląskie strachy i straszki
20.09.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/38 (3187)

Straszek na plebanii

Było to w czasie drugiej wojny światowej. Moja ciocia Felicja, wtedy 19-letnia panienka, odwiedziła swoich krewnych w Zabrzu.

Posiedziała u nich dwa dni, a ponieważ nie miała tam nic ciekawego do roboty, postanowiła, że wróci do domu jeden dzień wcześniej niż planowała. Wtedy ciotka Marta, u której moja ciocia się wtedy zatrzymała, wpadła na pomysł, żeby odwiedzić jeszcze krewnych w pobliskiej miejscowości. Kuzyni mojego dziadka mieszkali w O. już kilkanaście lat, od kiedy wujek Ziga został tam proboszczem. Dwa lata później dołączyła do niego jego owdowiała siostra Alma, która zajęła się księżowskim gospodarstwem. Obie cioteczki (Marta i Felicja) zjawiły się u nich zaraz po porannej mszy. Gospodarze byli gościom niezmiernie radzi, bo były wakacje i czas płynął bardziej leniwie, więc rzadko ktoś do nich zaglądał. Kobiety pomogły Almie przygotować tzw. „obiad z szykanami”, jak mawiał wujek Ziga, a potem wszyscy czworo zasiedli w altance, stojącej w farskim ogrodzie, do jakiejś gry planszowej i zabawiali się tak aż do kolacji. Po skromnym posiłku składającym się ze swojskiego chleba z masłem, miodu i domowej marmolady, wujek oddalił się do swego pokoju, gdzie odmawiał przepisane na ten dzień modlitwy, a trzy kobiety zaczęły przygotowywać nocleg. Ustalono, że ciotka Marta będzie dzielić łoże z ciotką Almą, ale długo zastanawiano się, gdzie położyć Felicję. W końcu młoda panienka sama podsunęła rozwiązanie. Zauważyła, że za kuchnią znajduje się malutka alkowa, a niej stary szezlong.
– Tam mogę chrapać do woli i żadnego z was nie obudzę! – zażartowała.
Nie umknęło jednak jej uwadze, że rodzeństwo krewniaków spojrzało na siebie porozumiewawczo, dlatego dodała:
– Z tym chrapaniem to tylko żartowałam!
– To nie o to chodzi... – zaczęła ciotka Alma, lecz nie dokończyła, bo ktoś zadzwonił do drzwi wejściowych.
Po chwili ciotka wróciła, mówiąc, że to jacyś ludzie pomylili drogę, ale poprzedniej rozmowy już nie wróciła.
Felicja zaś przebrała się w strój nocny, który przezornie zabrała ze sobą, odmówiła modlitwy za zmarłych i żyjących, a potem położyła się spać. Po jakimś czasie obudził ją ruch w kuchni. Nadal panował tam mrok, ale w świetle księżyca, które padało przez jedyne okno, ujrzała niewysoką starszą panią, która miotała się po pomieszczeniu, jakby była ogromnie wzburzona. Stukała garnkami, otwierała szuflady, dzwoniła sztućcami i pobrzękiwała szklanymi naczyniami. Felicji wydało się dziwne, że ciotka Alma nie wspomniała o dodatkowym gościu, ale potem przypomniała sobie porozumiewawcze spojrzenie, jakie ciotka wymieniła z wujkiem, więc zrozumiała, że zapewne o to chodziło! Dlatego obróciła się na drugi bok i próbowała zasnąć. Hałasy w kuchni ucichły dopiero, kiedy zaczęło świtać, dlatego Felicja obudziła się bardzo późno. Szybko się ubrała i wyruszyła na poszukiwanie krewnych. Siedzieli już w altance przy śniadaniu.
– Jak się spało? – zapytała ciotka Marta.
– Całkiem dobrze! – odpowiedziała dziewczyna. – A jeszcze lepiej wyspałabym się, gdyby ta starka w kuchni tak garami nie tłukła...
– Widziałaś ją? – nie wytrzymała ciotka Alma.
– No, a właściwie, kto to był i czemu jej tu nie ma? – zapytała mocno zdezorientowana Felicja i ciotka Alma, choć niechętnie, musiała jej wyjawić całą prawdę.
Kiedy wujek Ziga przyjechał do O. gospodyni poprzedniego proboszcza powiedziała mu, że na plebanii straszy, bo goście, którzy spali w alkowie skarżyli się na nocne hałasy w kuchni, ale wujek jej nie uwierzył i nikomu o tym nie wspomniał. Sprawa powróciła dopiero, kiedy przyprowadziła się ciotka Alma. Już pierwszej nocy pognała przerażona do brata, twierdząc, że widziała w kuchni zjawę, jednak wujek , który wszedł tam chwilę później, nie zastał tam nikogo, więc potem przez dłuższy czas pokpiwał sobie z siostry. Od tego czasu alkowa stała pusta i nikt tam nie spał, dopiero poprzedniej nocy położyła się tam Felicja.
Co się stało z nawiedzającym malutką plebanię duchem – nie wiadomo, bo pod koniec wojny budyneczek uległ całkowitemu spaleniu, a nowe probostwo postawiono w całkiem innym miejscu.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy prezydent Rybnika Piotr Kuczera powinien podać się do dymisji?



LEON
46471,46910,46894,46893,46892,46845,46909,46905,46904,46908,46907,46906,46903,46902,46901,46898,46897,46896,46895,46891,46889,46888,46887,46886,46885,46899,46884,46883,46882,46881,46880,46870,46869,46855,46848,46814,46862,46839,46801,46764,46735,46863,46840,46803,46765,46736,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034