Elektrownia - podziękowania
Ekookna z dośw
EkoOkna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Nowiny
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Elektrownia - podziękowania

17 czerwca 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Bliźnięta
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Dodaj ogłoszenie
W sobotni wieczór w Gaszowicach doszło do morderstwa. Przy ulicy Rydułtowskiej w domu jednorodzinnym żona zamordowała męża nożem.
17.06.2019
0
Ponad 1000 osób wzięło udział, 15 czerwca, w Dniu otwartym Elektrowni Rybnik. Były konkursy z nagrodami dla najmłodszych, gokarty, prezentacja bolidu o napędzie elektrycznym i wiele innych atrakcji, a przede wszystkim możliwość zwiedzenia zakładu od środka.
15.06.2019
0
Na 25 lat więzienia skazano Dawida K., który skatował Jacka Hrycia z Jastrzębia-Zdroju. Pozostali uczestnicy bestialskiego ataku usłyszeli wyroki ośmiu lat odsiadki. Skazani muszą zapłacić również zadośćuczynienia bliskim Jacka Hrycia, wdowie po nim oraz ojcu. Temu ostatniemu w sądzie puściły nerwy.
03.06.2019
0
W ciągu kilku godzin 34-letni Krzysztof stracił wszystko, co miał. Kiedy był w pracy, ktoś podpalił jego dom. Spłonęło całe wnętrze, dom trzeba odbudować. Z pomocą ruszyli znajomi i przyjaciele. Ale wciąż potrzeba wszystkiego: pieniędzy, materiałów, rąk do pracy.
02.06.2019
1
Niespodziewanie wrócił temat wydobycia złoża węgla w dzielnicy Paruszowiec. Do 30 maja mieszkańcy mogą zapoznać się z raportem oddziaływania na środowisko takiego przedsięwzięcia.
08.05.2019
2
Na Placu Wolności, w samym centrum Rybnika, zmarł siedzący na ławce bezdomny. Wszystko wskazuje na to, że to zgon z przyczyn naturalnych.
17.06.2019
0
Pieniądze to śmierć
Śląskie strachy i straszki
20.03.2019   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2019/12 (3212)

W dawnych czasach, kiedy na wiosnę trochę się ociepliło, na drogach można było spotkać liczne rzesze pątników podążających do miejsc uznanych za święte.

W naszym regionie najczęstszym celem pieszych pielgrzymek były: Góra św. Anny, Piekary czy Kopeczek k. Olomuńca. Czasem wybierano się także do Częstochowy. W porze letniej odwiedzano także tłumnie inne sanktuaria i kalwarie znajdujące się w pobliżu. Nie omijano również zwykłych odpustów przypadających w dni popularnych świętych takich jak Jan Nepomucen, Jan Chrzciciel, Piotr i Paweł oraz św. Anna Samotrzecia czy późnojesienny Mikołaj. Pielgrzymi chętnie sięgali do kiesy wspomagając miejscowych i przybyłych żebraków, więc na żadnym odpuście ich nie brakowało. Historia, którą chcę tu opowiedzieć, wydarzyła się w takich dawnych, sprzyjających wszystkim, czasach.
Wąską polną drogą, prowadzącą miedzy łanami zbóż, szedł dziad proszalny, podążający na odpust do niedalekiej kalwarii i nagle poczuł, że musi iść na stronę. Rozejrzał się wkoło, ale w pobliżu nie było żywej duszy, on jednak wstydliwie wszedł w pole żyta, gdzie ktoś już przed nim wydeptał ścieżkę. Po kilkunastu krokach natknął się na leżący w zbożu olbrzymi wór. Zaciekawiło go, co jest w środku, dlatego go rozwiązał. Był tam pęk okazałych ubrań przewiązany skórzanym rzemykiem i sakiewka pełna złotych i srebrnych monet. Dziadem aż zatrzęsło i z chciwością wyciągnął rękę po gotówkę, która zdała się być niczyja, no bo kto będąc przy zdrowych zmysłach, zostawia taki skarb w życie przy polnej drodze? Chyba, że była to sprawka rogatego, który zastawia sidła na ludzkie dusze... Wtedy żebrak oprzytomniał, bo dobrze pamiętał to, co słyszał jeszcze w dzieciństwie od swojej babci:
– Widzisz synku – mówiła starowinka – pieniądze to życie i użycie, możesz za nie głodne dzieci nakarmić, kupić krowę, postawić okazały dom, ale pieniądze to także śmierć! Zabiją cię, uduszą, powieszą dla tych paru grajcarków...
Nie tknął więc złota znalezionego w sakiewce, tylko wycofał się po cichu i ruszył swoją drogą. Jednak jego myśli były zajęte znaleziskiem, bo idąc przez wieś cały czas mruczał pod nosem: pieniądze to śmierć! Po drodze spotkał dwóch braci : starszego Piotra i młodszego Pawła, podążających na pole położone na przeciwnym krańcu wsi.
Co tam mruczycie dziadku ? – zapytał starszy z nich.
– Ano, że pieniądze to śmierć!
– Mylicie się dziadku! – zawołał młodszy z nich. – Ten, co je ma, żyje jak król! Ale żeby tak żyć , trzeba je mieć, a my biedacy...
– Pieniądze są w życie na drugim końcu wsi, ale pamiętajcie, że was ostrzegałem, bo pieniądze to śmierć! – powiedział dziad i ruszył przed siebie, zostawiając osłupiałych braci na środku drogi.

PS. Czy żebrak miał rzeczywiście rację, twierdząc, że pieniądze to śmierć? Dalszy ciąg tej dramatycznej opowieści, drodzy Czytelnicy poznacie za tydzień!

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Multitechnika
POWER CIS
Nasza sonda
Jakie jest Twoje zdanie na temat planowanej kopalni Paruszowiec?



47305,47822,47815,47710,47701,47535,47827,47828,47825,47824,47823,47821,47820,47818,47819,47816,47681,47814,47813,47812,47810,47809,47808,47807,47806,47805,47804,47803,47802,47801,47798,47795,47794,47745,47744,47743,47779,47725,47673,47616,47587,47780,47726,47674,47618,47589,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034