LO Noblistów
Weninger
Fundusz Górnośląski
Eko-okna czerwiec 2020
Weninger
Eko-okna czerwiec 2020

Miasta

Rybnik
› Żory
› Jastrzębie-Zdrój
› Wodzisław Śląski
› Racibórz
› Region
Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Matrymonialne
  11. Dodaj ogłoszenie
Tomasz Herman z Jastrzębia-Ruptawy nie żyje. Takie informacje przekazała nam matka 30-letniego mężczyzny. Jego zwłoki odnaleziono na terenie Czech. Leżały w wodzie. Jastrzębska policja na razie nie potwierdza tych informacji.
03.07.2020
0
Pożyczki z niezwykle niskim oprocentowaniem, poręczenia kredytów i leasingów, dotacje oraz szkolenia i doradztwo – to tylko niektóre z form wsparcia dla śląskich przedsiębiorców, które oferuje Fundusz Górnośląski SA. Spółka wymiernie pomaga również właścicielom firm w dobie pandemii koronawirusa.
30.06.2020
0
Ulewy, jakie minionej nocy przeszły przez region, zalały m.in. dom przy ulicy Skalnej w Rybniku-Niedobczycach. 86-letnia kobieta trafiła do szpitala. To kolejne podtopienie w tym rejonie!
27.06.2020
0
Zgodnie z wytycznymi ministra zdrowia w całym kraju ruszyły zakłady fryzjerskie. Odwiedziliśmy dziś w południe 18 maja salon „Metamorfoza” w Żorach-Rowniu. Okazuje się, że zajęte są już wszystkie terminy... aż do początku czerwca.
18.05.2020
1
Rozmowa z Bartoszem Demczukiem, jednym z czterech Młodych Panów z Kabaretu Młodych Panów
10.05.2020
0
Nauczycielka usłyszała zarzut w sprawie Pawła Reka
12.11.2019   Region   Aktualności  

Pawełek Rek znajduje się pod troskliwą opieką rodziców

13-latek z Rybnika leży sparaliżowany po wypadnięciu drenu w głowie. Prokuratura uważa, że wychowawczyni nieumyślnie naraziła zdrowie bądź życie chłopca, bo pozwoliła mu samemu wrócić do domu. Zarzut ma też lekarz pogotowia ratunkowego. Oboje nie przyznają się do winy.

Wracamy do sprawy 13-letniego Pawła Reka, która wstrząsnęła Rybnikiem i odbiła się echem w całym kraju. Od czerwca zeszłego roku chłopiec leży sparaliżowany. Był ze swoją klasą w kinie w centrum Rybnika i w drodze powrotnej źle się poczuł, zaczął wymiotować.

Teraz prokuratura przedstawiła nauczycielce zarzut nieumyślnego narażenia zdrowia lub życia Pawła. Feralnego dnia wychowawczyni pozwoliła, by poszedł sam do domu. W marcu, po dziewięciu miesiącach śledztwa zarzut popełnienia przestępstwa narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia jako pierwszy usłyszał lekarz pogotowia. Oboje nie przyznają się do zarzucanych im czynów.

- Przestępstwo nieumyślnego narażenia życia lub zdrowia zagrożone jest karą pozbawienia wolności do roku. Prokurator zwrócił się do biegłych o sporządzenie kompleksowej opinii, której treść poznamy do ośmiu miesięcy – powiedziała nam Joanna Smorczewska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Specjaliści otrzymają pełną dokumentację zgromadzoną podczas śledztwa. Przesłuchano wszystkich świadków. Zebrano materiał dowodowy.

- Biegli wskażą, czy lekarze, personel medyczny prawidłowo zajmowali się chłopcem. Czy nie popełniono jakichś błędów, które naraziły 13-latka na utratę zdrowia bądź życia – zaznacza Smorczewska. Trwa weryfikacja złożonych przez wychowawczynię wyjaśnień.

Przypomnijmy, że 12 czerwca 2018 roku w głowie Pawła doszło do uszkodzenia zastawki, która została wszczepiona, bo chłopiec po urodzeniu miał zapalenie opon mózgowych, pojawiło się wodogłowie. Zastawka odprowadzała drenem płyn. Wymioty i ból głowy świadczyły o tym, że mogło dojść do jej uszkodzenia, że potrzebna była natychmiastowa operacja.

Tymczasem karetka nie przyjechała na wezwanie kolegi Pawła, potem, gdy wreszcie dotarła, początkowo zignorowano stan dziecka. Rodzice usłyszeli, że chłopak symuluje. Za trzecim razem Paweł trafił w końcu do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie natychmiast przeszedł operację, w czasie której wymieniono mu uszkodzoną zastawkę. Było to dopiero wieczorem.

Sparaliżowany chłopak wrócił do domu na święta Bożego Narodzenia. Rodzice zawieźli go do profesora Jana Talara, znanego z dużej skuteczności wybudzania ze śpiączki pourazowej. Lekarz dał im nadzieję na uratowanie Pawła, doprowadzenie go do jak najlepszego stanu.

- Jeszcze niedawno Paweł był zwyczajnym chłopakiem. Biegał, skakał, czasami dokazywał — zupełnie jak inne dzieciaki w jego wieku. Wszystko to runęło 12 czerwca zeszłego roku. “Mamo, boję się, że już się nie obudzę” - takie były jego ostatnie słowa… Stało się nieszczęście. Zerwana zastawka spowodowała ogromne spustoszenie w mózgu syna, przynosząc paraliż całego ciała. Od tego czasu walczymy o jego powrót do zdrowia, a największą szansę daje terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku – apelują rodzice.

Fundacja zebrała odpowiednią kwotę na to leczenie. Pieniądze wpłaciło 5510 osób.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
enowiny.pl - blok
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców



LEON - KOPIA

48668,50920,50886,50851,50472,50369,50921,50922,50919,50918,50917,50916,50915,50914,50913,50912,50911,50910,50909,50908,50907,50906,50905,50904,50903,50902,50901,50900,50899,50896,50895,50894,50780,50779,50778,50514,50735,50666,50581,50495,50400,50736,50580,50401,50293,50188,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034