Skok Stefczyka
Zibi
Eko-okna czerwiec 2020
enowiny.pl
Zibi

Miasta

Rybnik
› Żory
› Jastrzębie-Zdrój
› Wodzisław Śląski
› Racibórz
› Region
Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Matrymonialne
  11. Dodaj ogłoszenie
Rybniczanka pozwała miasto Rybnik za życie w smogu. Żąda 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia. W Sądzie Rejonowym w Rybniku odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie.
18.09.2020
0
Spółka Bapro nie rezygnuje z eksploatacji złoża węgla "Paruszowiec" w Rybniku. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wznowiła dziś postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla tej inwestycji.
17.09.2020
0
Sierż. szt. Adam Grabiec z komendy w Żorach pokonał 5 września Daniela Urbańskiego, doświadczonego pięściarza - zdobywcę trzech prestiżowych tytułów. Zawodnicy zmierzyli się na 42. event Charten Boxing Show w Białymstoku, który transmitował Polsat News Sport.
07.09.2020
0
Żużlowcy PGG ROW Rybnik już wiedzą, że za rok będą się ścigać w pierwszej lidze. Krzysztof Mrozek mówił dziś o planach na przyszłość rybnickiego klubu.
03.09.2020
1
Zarząd RAFAKO S.A. rozpoczyna restrukturyzacje firmy, jednym z elementów będzie niestety redukcja zatrudnienia.
31.08.2020
1
Odpowiedź na te frapujące pytania dali 18 września eksperci – uczestnicy seminarium zorganizowanego w KWK Pniówek przez JSW Szkolenie i Górnictwo Sp. z o.o. oraz Wydział Górnictwa i Geoinżynierii Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie
18.09.2020
0
Jak rybak oszukał Śmierć
Śląskie strachy i straszki
27.05.2020   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2020/21 (3272)

To jest jedna z tych opowieści, które mają dość szeroki zasięg. Z niewielkimi zmianami szczegółów można ją usłyszeć także w państwach ościennych.


Pewien rybak, siedząc w łódce, łowił ryby niedaleko brzegu jeziora. Ryb było jednak niewiele i postanowił wrócić do domu, chociaż jego połów nie wystarczał na obiad nawet dla jednej osoby. Wtem niespodziewanie na jego łodzi pojawiła się chuda koścista i bardzo wysoka staruszka. Rozsiadła się wygodnie naprzeciw niego i zażądała czegoś do jedzenia. Rybak rozłożył ręce, ale starka była natarczywa i pokazała kościstą ręka na sak z rybami.
– Te ryby będą mi potrzebne na kolację! – oparł niewzruszony i dodał, że co najwyżej może się nimi z nią podzielić, kiedy dobije do brzegu.
– Nie będzie żadnej kolacji, łeb ci urwę, zanim twoja stopa dotknie ziemi! – wrzasnęła i złapała sak z rybami.
Dopiero wtedy rybak poznał z kim ma do czynienia i aż dreszcz mu przebieg po plecach! Ale zaraz wpadł na iście szatański pomysł, mówiąc:
– Droga Kostusiu, dopiero teraz ciebie poznałem, bierz wszystko! Ale tak miły gość powinien dostać coś ekstra – mam jeszcze szpikową kość, którą trzymałem na „czarną godzinę”!
Z tą „czarną godziną” to była szczera prawda, bo rybak trzymał w tym olbrzymim gnacie wszystkie swoje oszczędności, choć nie było tego wiele. Kiedy Śmiertka przeglądała ryby, on odwrócił się, wziął leżącą za nim torbę i dyskretnie wyjął z niej tę wspomnianą wielka kość. Kostucha musiała być bardzo głodna, bo od razu się na nią rzuciła i zaczęła ssać, a szpiku, jak nie było, tak nie było, bo z pustego, to ani Salomon nie naleje, ale ona nie domyśliła się podstępu rybaka, który ją jeszcze zachęcał, żeby wlazła do kości głębiej. Twierdząc, że szpik, musi tam być, bo przecież sam go próbował przed chwilą! Zachłanna starucha zmienił swą chudą postać na jeszcze cieńszą i już prawie cała wsunęła się do gnata, kiedy chłop chwycił schowaną wcześniej zatyczkę i popychając do środka wystające nogi Kostuchy, uwięził ją w środku! Teraz mógł pożyć jeszcze długie lata, a przy odrobinie szczęścia, że nikt nie odkryje jego podstępu, nawet wiecznie!
Przez dwadzieścia lat, kiedy Kostucha siedziała w swoim więzieniu, nikt nie umarł. Ludzi przybyło we wsi i w okolicy i zaczęło brakować żywności! Ciężko chorzy, którzy dość mieli swoich cierpień, przeklinali niewinną Śmierć za to, że zrobiła się taka nierychliwa, ale nie wiedzieli, że winę za taki stan rzeczy ponosi nie ona, ale ich sąsiad! Jemu też ten świat już zbrzydł, ale nie miał odwagi wyjąć zatyczki z kości. Zdecydował za niego przypadek. Kość, która trzymał pod poduszką w swoim łóżku, znalazł jego psiak i zaczął się nią bawić. Nieświadomy niczego pociągnął za wystający koniec i wypuścił więźniarkę, a ta wyskoczyła na podłogę i dalejże hulać po świecie i zbierać śmiertelne żniwo. Rozpętały się wtedy różne wojny, a w świat poszły straszliwe zarazy! Nikt jednak nie pomyślał, że to sprawka Kostuchy, bo ludzie winę za taki stan rzeczy przypisywali historii i ślepemu losowi!

P.S. Jak wspomniałam opowieść ta ma wiele wersji, jednak motyw przewodni jest w niej ten sam: tu rybak, gdzie indziej chłop (rolnik) sprawia, że śmierć włazi do kości (a nawet do garnka czy dzbana), gdzie zostaje uwięziona. Taki stan rzeczy ma swoje złe i dobre strony, jednak dzięki przypadkowi wszystko wraca do normy i życie toczy się utartym torem!

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
enowiny.pl - blok
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców




50580,51411,51399,51323,51306,51282,51416,51415,51414,51413,51412,51410,51409,51408,51405,51404,51403,51402,51401,51400,51398,51397,51396,51393,51392,51391,51389,51388,51369,51387,51386,51343,51341,51270,51204,51203,50735,50666,50581,50495,50400,50736,50401,50293,50188,50080,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034