EkoOkna
Dzień Matki
GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
GumiSil
EkoOkna

19 maja 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Byk
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Dawid M. Sojka, młody przedsiębiorca z Żor, był członkiem zespołu, który stworzył pierwszy na świecie rower wydrukowany w technologii 3D i warty okrągły milion złotych!
15.05.2019
0
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem powstania tego zakładu wydobywczego na terenie miasta Rybnika – tak o planach budowy nowego zakładu wydobywczego na terenie dzielnicy Paruszowiec-Piaski mówił we wtorek prezydent miasta Rybnika Piotra Kuczera.
14.05.2019
0
Niespodziewanie wrócił temat wydobycia złoża węgla w dzielnicy Paruszowiec. Do 30 maja mieszkańcy mogą zapoznać się z raportem oddziaływania na środowisko takiego przedsięwzięcia.
08.05.2019
2
Po reportażu Uwagi TVN w Żorach wrze. Sąsiedzi chorej psychicznie 60-latki mówią, że doszło tu do niebywałego skandalu. Policjanci i ratownicy medyczni wyprowadzili ją do karetki prawie nagą. Policja przekonuje, że starsza pani zrzucała z siebie wszystkie okrycia. Komendant jednostki polecił wszcząć postępowanie sprawdzające, czy zarzuty wobec funkcjonariuszy są zasadne.
17.04.2019
0
Tak skandowali pracownicy jednostek samorządowych, którzy w czwartek (11 kwietnia) demonstrowali przed urzędem miasta. Przyszli z transparentami, trąbkami i bębnami domagać się podwyżki pensji. Delegacja protestujących wręczyła prezydentowi Piotrowi Kuczerze, który opuścił na moment sesję rady miasta, petycję w tej sprawie.
11.04.2019
1
W Muzeum Miejskim nadarzyła się ostatnia okazja, by obejrzeć fascynującą wystawę o dawnej fotografii. Bardzo dużo ludzi odwiedziło też Muzeum Ognia, gdzie na dzieci czekały eksperymenty chemiczne oraz niecodzienne gry i zabawy
19.05.2019
0
Postrach Prus pochodził z... Mszany
11.10.2017   Rybnik, Wodzisław Śląski, Region   Historia   Wydanie: 2017/41 (3139)

August Sternickel był nazywany postrachem Prus30 lipca 1913 roku w więzieniu we Frankfurcie nad Odrą powieszono jednego z najgroźniejszych przestępców z początków XX wieku – Augusta Sternickela, zwanego postrachem Prus.

Mało znany jest fakt, że Sternickel urodził się 11 maja 1866 roku właśnie w Mszanie. Jego ojciec prowadził piekarnię, w której August od młodości pracował i poznawał podstawy piekarnictwa oraz proces produkcji mąki. Po kilku latach rodzina przeniosła się do Wodzisławia. Tam Sternickel nauczył się młynarstwa i przez wiele lat pracował jako czeladnik. Już wówczas był znany policji – zatrzymywano go za zakłócanie porządku, włamania i kradzieże na terenie Śląska i Brandenburgii.

Oszust i uwodziciel

Dał się również poznać jako notoryczny uwodziciel starszych samotnych pań lub młodych córek majętnych gospodarzy. Pod fałszywym nazwiskiem rozkochiwał w sobie naiwne kobiety, udając bogatego właściciela wielu majątków. Szarmancki, przystojny i elokwentny mężczyzna potrafił nie tylko zbałamucić damy i omamić je swoim urokiem, ale także wkraść się w łaski przyszłych teściów. Potem doprowadzał do zaręczyn, a szczęśliwy ojciec wybranki bez żadnych podejrzeń przekazywał pieniężne wsparcie przyszłemu zięciowi, który miał jakoby chwilowe tarapaty finansowe.

Wtedy sielanka kończyła się, a Sternickel natychmiast znikał, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów. Prawie identyczny mechanizm działania uwodziciela i oszusta matrymonialnego wiele lat później sfilmowano w znanym polskim serialu z lat 80. XX wieku pt." Tulipan", który jednak opowiadał o prawdziwych wydarzeniach w czasach PRL. Liczne przestępstwa Augusta Sternickela uchodziły mu na sucho – dzięki fałszywym dokumentom i zmienionej tożsamości przemierzał kraj, unikając sprawiedliwości.

 

Zdobył zaufanie

Najgłośniejszą zbrodnią Sternickla było jednak morderstwo, którego dokonał na młynarzu Knappe z Plagwitz (dzisiejsze Płakowice – dzielnica Lwówka Śląskiego). Przybył do Płakowic w 1905 roku. Nikomu nieznany mężczyzna twierdził, że nazywa się Otto Schön, jednak dokumenty mu skradziono. Nikt nie przypuszczał, że to przebiegły przestępca, tym bardziej że August szybko zyskał sobie przychylność i zaufanie okolicznych mieszkańców, pracując jako pomocnik w gospodarstwach. Po kilku miesiącach, dzięki dobrej opinii wśród miejscowych oraz swojej znajomości fachu młynarskiego – zatrudnił się u miejscowego młynarza jako czeladnik.

Drewniany młyn był zabytkiem z XVIII wieku, otaczało go imponujące gospodarstwo, a jego właściciel Knappe uchodził za bardzo majętnego człowieka, o dużych dochodach płynących z obsługi młyna oraz sprzedaży mąki. August Sternickel swoją pracowitością i oddaniem zyskał zaufanie chlebodawcy. Ciężko pracował, jednak nieustannie bacznie obserwował zwyczaje pryncypała. Zwracał uwagę na przychody i to, gdzie młynarz mógłby przechowywać zyski ze swej działalności. Wraz ze wspólnikami skrupulatnie zaplanowali zamordowanie i ograbienie majętnego młynarza.

Okrutna zbrodnia

W nocy z 10 na 11 czerwca 1905 roku bandyci pod osłoną nocy włamali się do domu młynarza, obezwładnili go, po czym udusili w posłaniu. Następnie zrabowali kosztowności i pieniądze, podłożyli ogień i uciekli. Porywisty wiatr przeniósł ogień na położony kilkadziesiąt metrów dalej drewniany młyn. Przybyła na miejsce straż pożarna i okoliczni mieszkańcy byli bezsilni wobec szalejącego żywiołu – nad ranem po młynie i zabudowaniach zostały tylko zgliszcza. Wówczas dokonano makabrycznego odkrycia – odnaleziono ciało młynarza.

Policja stwierdziła: "brutalne morderstwo na tle rabunkowym z jednoczesnym podpaleniem mienia". Uznano, że sprawca, aby zatrzeć ślady swej zbrodni i opóźnić ewentualny pościg, umyślnie podpalił dom wraz z młynem. W wyniku śledztwa ustalono, że podejrzanym może być jeden z pomocników zatrudnionych w spalonym młynie, który dziwnym trafem zniknął wraz z całym utargiem młynarza. Sporządzono rysopis podejrzanego i rozesłano pocztą do wszystkich posterunków. Jednak Augustowi przez osiem lat udawało się wodzić policję za nos. Zanim został skazany na śmierć, zdążył dokonać kolejnych morderstw i zyskać miano postrachu Prus.

Modus operandi

Działał według jednego schematu. Wieczorem pojawiał się w upatrzonym gospodarstwie i pytał o możliwość zakupu siana. Z racji późnej pory przekładano oględziny towaru na następny dzień, a usłużny gospodarz, licząc na udaną transakcję – proponował przybyszowi nocleg. Sternickel nad ranem mordował go i rabował wszystkie wartościowe przedmioty. Aby nie pozostawić żadnych śladów, bandyta podpalał gospodarstwo i uciekał.

W styczniu 1913 roku postanowił powtórzyć swój sprawdzony schemat i zatrudnił się u bogatej młynarskiej rodziny o nazwisku Kaliss nieopodal Wrietzen (obecnie: Niemcy, 10 km od granicy polsko-niemieckiej). Tam 8 stycznia poderżnął gardło właścicielowi oraz jego żonie i podpalił zabudowania. Skrępowane zwłoki gospodarzy znaleziono w płonącym stogu siana. Nie było z nimi ich córek. Dziewczynki (16 i 5 lat) znaleziono kolejnego dnia – były zamknięte w sypialni rodziców i tak jak oni miały zginąć w płomieniach. Przeżyły jednak i zeznały, że sprawcą prawdopodobnie jest zatrudniony przez ojca parobek, który okazał się szefem grupy bandytów popełniającej morderstwa w celach rabunkowych.

Rozpoznany i złapany

Wkrótce potem jeden z karczmarzy (w obecnym województwie zachodniopomorskim) rozpoznał Sternickla dzięki rysopisowi i zawiadomił odpowiednie służby. Po ujęciu morderca przetransportowany został do siedziby policji w Berlinie. Tam porównano rysopisy sprawców morderstw z Plagwitz i Wrietzen. Śledztwo dało jednoznaczny wynik – za obie zbrodnie odpowiedzialny był August Sternickel.

W niedługim czasie ujęto również kompanów Sternickela i "...mimo że trzej wspólnicy byli niepełnoletni, oskarżono ich o zabójstwo, pomoc w zabójstwie i podpalenie". Oskarżyciel sugerował również, że Sternickel miał zamiar zabić obie córki. Sędzia Wrede odczytał wyrok, według którego August Sternickel, oskarżony o trzy morderstwa, napad rabunkowy i podpalenie, został skazany na potrójną karę śmierci i pięć lat więzienia. Współoskarżonych Georga Kerstena i Franza Schlierenza sąd skazał na podwójną karę śmierci, a Willego Kerstena na 15 lat więzienia.

Egzekucja

A 30 lipca 1913 roku, jak już wspomniano na wstępie, w więzieniu we Frankfurcie wykonano karę śmierci na Auguście Sternicklu, który zapisał się na kartach europejskiej kryminalistyki jako jeden z najbardziej nieuchwytnych i brutalnych przestępców swej epoki. Postrach Prus przestał być niebezpieczny, jednak nawet wiele lat po dokonanej egzekucji pruskie matki straszyły swe dzieci Sternicklem, który zapisał się w historii jako symbol okrucieństwa i podstępu.

Eliza Sicińska-Hajska, Piotr Hajski

ZDJĘCIA pochodzą z portalu: erichs-kryminalarchiv.npage.de

Bibliografia:

  1. Brutalny mord w Płakowicach, Przemysław Popławski, Szymon Wasylów http://zgorzelec.naszemiasto.pl

  2. Historia Płakowickiego drewnianego młyna, Przemysław Popławski http://lwowecki.info/pl

  3. http://erichs-kriminalarchiv.npage.de/1901-1920/3-seite-mit-15-faellen.html
  4. Sternickel to die. German farm murder. Three death sentences. https://paperspast.natlib.govt.nz

Eliza Sicińska-Hajska, Piotr Hajski
2
zdjęć
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

alojz 2017-10-19 09:20:10
brawo
Brawo dla nowin za podejmowanie lokalnej tematyki historycznej. Jesteście jednymi z niewielu, u których można przeczytać coś na ten temat
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Nasza sonda
Czy korzystasz z nowego parkingu wielopoziomowego w Rybniku?




Praca w Niemczech
44443,47591,47579,47535,47467,47435,47604,47603,47531,47598,47597,47596,47583,47602,47601,47600,47599,47595,47582,47594,47593,47592,47589,47588,47587,47585,47584,47581,47580,47578,47577,47519,47518,47517,47420,47419,47539,47515,47490,47464,47421,47540,47516,47491,47466,47422,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034