Eko Okna
ładowanie...

20 listopada 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Skorpion
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
18.11.2017
0
Tankował paliwo i nie płacił. Kiedy policjanci chcieli go zatrzymać, uciekał.
17.11.2017
0
To nie jest dobra informacja dla kierowców. W przyszłym roku zamknięty zostanie wiadukt między rondem Chwałowickim a rondem Kamyczek w centrum Rybnika!
16.11.2017
9
Tomasz Cioch, kierownik Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, został Pełnomocnikiem Prezydenta Rybnika ds. Inwestycji i Gospodarki przestrzennej.
14.11.2017
0
Jerzy Makula zdobył w lotnictwie wszystko, był na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W życiu najważniejsza jest dla niego przyjaźń i rodzina.
10.11.2017
2
Najstarsze róże w Polsce rosną w Ornontowicach!
21.10.2017   Region   Aktualności  

Ronald Winkler ze swoimi różami

Po wojnie 12 krzewów uratował miejscowy ogrodnik. Posadziła je w swoim ogrodzie przyszła teściowa Ronalda Winklera, wielkiego miłośnika róż. Odmiana Dagmar Späth odwdzięczyła się biało czerwoną chimerą.

Ireneusz Stajer
Helena i Ronald Winklerowie mają w swoim ogrodzie wyjątkowe blisko 80-letnie róże. Kwiaty sprowadzono do Ornontowic w 1936 i 1936 roku. W Polsce nie ma tak długo żyjących róż, dlatego są one ewenementem w skali kraju.
-Zakupiła je do założonego jeszcze w XIX wieku rozarium ówczesna dziedziczka pałacu Annemarie Hegenscheidt. Po wojnie kwiaty brutalnie wykarczowano. Kierownictwo szkoły rolniczej, która znalazła siedzibę w pałacu, rozszerzyło bowiem uprawę warzyw. Wiosną 1946 roku usunięto przedwojenne nasadzenia – opowiada pan Ronald, który jako uczeń na polecenie nauczyciela pracował przy karczowaniu. Część róż uratował jednak od unicestwienia miejscowy ogrodnik Skowronek. Spośród wyrzuconych na kompostownik krzewów wybrał 12 najmniej uszkodzonych o kwiatach białych, czerwonych i różowych. Ofiarował je położnej, która później została teściową Ronalda Winklera. - Powiedział, żeby posadziła odratowane róże w swoim ogródku, bo jeszcze ładnie zakwitną. I tak też zrobiła – wspomina ornontowiczanin, dziś emerytowany nauczyciel zootechniki i języka niemieckiego w tej samej szkole.
Dzięki temu dwie najpiękniejsze odmiany przetrwały do dziś. Amerykańska Betty Prior trafiła na rynek w 1935 roku, natomiast Dagmar Späth w następnym roku. Ta druga odwdzięczyła się Winklerom w szczególny sposób. -Kiedyś wyrosły na niej biało – czerwone kwiaty. Mamy tu do czynienia z chimerą (kiedyś zwaną atawizmem) ukrywającą pierwotny gen, dzięki któremu na białych kwiatach niespodzianie pojawia się czerwona barwa. Dzieje się tak raz na cztery, pięć sezonów. Jeden biało - czerwony kwiat może zdarzyć się nie częściej niż raz na pół wieku - mówi pan Ronald.
Czasem również na jednej gałązce występują dwa kwiaty – biały i czerwony. Tak stało się właśnie w ornontowickim ogrodzie w lipcu 2003 roku. Na dowód zasuszył róże, włożył do butelki i opisał. Kwiaty zostały również sfotografowane. -To jedyny taki przypadek w Polsce. Dlatego, że po wojnie Dagmar Späth wyparły inne nowe odmiany. To jest rzecz niepowtarzalna, unikalna – tłumaczy Ronald Winkler.
Kwiaty wzbudziły sensację wśród europejskich hodowców. Chimerą z Ornontowic zajęli się m.in. naukowcy w Hamburgu, a największe w Polsce rozarium przy Ogrodzie Botanicznym Polskiej Akademii Nauk w Powsinie poprosiło o przesłanie jednego egzemplarza rzadkiej róży.
W 2012 roku Winklerowie przesłali zdjęcia kwiatów w dwa miejsca. -Po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem chcieliśmy upamiętnić małżonkę Lecha Kaczyńskiego, Marię, która uwielbiała róże. Pomysł był tym bardziej trafiony, że przecież kwiaty były biało – czerwone, czyli miały barwy narodowe Polski. Wysłaliśmy zdjęcie rodzinie Kaczyńskich – podkreśla ornontowiczanin. Drugie przesłano za pośrednictwem ambasady Monaco w Berlinie księżnej Charlene Grimaldi. Jak wiemy flaga tego kraju jest czerwono - biała. Niedługo potem pan Ronald odebrał telefon z ambasady z podziękowaniami. Księżna była zaskoczona i podziwiała naszą chimerę. Dodajmy, że Winkler założył pierwsze na Górnym Śląsku koło Polskiego Towarzystwa Miłośników Róż z siedzibą w Ornontowicach.

Jarosław Kaczyński do Ronalda Winklera
„Szanowny Panie Dziękuję za Pański list dotyczący tej niezwykłej formy upamiętnienia Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonki. Prawdą jest, że Marylka uwielbiała róże i twierdzę z całym przekonaniem, że czerwono – biała różana chimera, którą prezentuje Pan w liście bardzo podobała by się zarówno Jej, jak i mojemu Bratu. Mnie zresztą również się podoba. Rzecz jasna, nie mnie wypowiadać się na temat hodowlanej wartości tej odmiany, lecz jeśli zwraca się Pan do mnie z pytaniem czy róża ta może symbolizować Parę Prezydencką, to z przyjemnością wyrażam na to zgodę”.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
LEON
Tresna
Nasza sonda
Ile samochodów jest w Twojej rodzinie?




Praca w Niemczech
44535,44753,44749,44740,44722,44704,44759,44758,44757,44756,44755,44752,44751,44750,44748,44747,44744,44742,44741,44738,44737,44736,44734,44733,44731,44730,44729,44728,44727,44726,44725,44746,44745,44743,44695,44694,44681,44648,44574,44523,44440,44735,44739,44528,44442,44403,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101